Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dialogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dialogi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 września 2014

Godziny pachną równowagą, chyba że wychodzimy na spacer

                  
Hugo Giza


                                                          Dla Hugo


Malowanie
posuwa się, i ja się też posuwam, i dni
również. - Frank O'Hara



Pojawił się jak znamię, ułożył pod włos. Owce leżą gdzie popadnie,
mam dla nich wiersz o sardynkach, czytam na głos.
Dlaczego nie jestem malarzem, chociaż na płótnie wszyscy
mają równe szanse. Dzieci śmieją się zjeżdżając z góry na deskach.
Kilkoro najszybciej. Pełno ich w tym roku.

Ślizgają się wzrokiem, po zielonych grzbietach. Chciałabym wiedzieć,
co mieszczą w środku, ile wełny przylega do ciała.
Raz jest za tłusto, innym za chudo. Mówisz ze smutkiem,
że nie chodzi o poetę, malarza, sardynki albo pomarańcze.

Jedynie o litery, które podbudowują człowieka. Ile wypija wody,
jak grubo kroi owoce, czy na miejsce odstawia gadżety.
Wraca do nich, gasi światło. Naśladuje dźwięki,
maluje kreski pod oczami. Linię brwi unosi o milimetr,
długo spogląda przed siebie.

Rozmawiamy o tym, jak wygląda tydzień w układzie gwiazd ,
ich blask nie kłamie, wiersz o sardynkach, malarzu i o wszystkim,
czego mu brak. Blada twarz, papierowe torby w rękach.
Fajnie, gdy ktoś przypomina sobie kim jestem, zapisuje zdania
w kalendarzu. Mój przyjaciel Giza maluje nosorożca. W ten dzień,
czaruję pogodę, proszę o intensywnie niebieskie niebo.


niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozmowy świąteczne


Paddy

- zgadzasz się ze mną?
- zgadzam
- naprawdę?
- tak
- chciałabyś abym był niewolnikiem?
- nieee, sorry, nie słuchałam, o czym mówiłeś?



czwartek, 17 kwietnia 2014

coś z niczego

Hugo Giza 


- jak się nie zrobiło, to się już nie zrobi?
- zrobi się
- nie zrobi

po chwili

- a nie mówiłam? Zrobiło się
- ty to się znasz na rzeczy 

wtorek, 25 marca 2014

coś z czegoś bez takiego czegoś

- eM, potrzebujesz czegoś?
- tak, ale tego już nie ma
- jak to nie ma?!
- no nie ma, skończyło się
- a co to było?
- nic takiego


Hugo Giza

wtorek, 11 marca 2014

Zawsze mamy szansę coś powiedzieć

Wiosna, tu, tam. Nie muszę nic mówić. Cisza. Kto nie lubi ciszy?!

- eM, jesteś?
- tylko trochę


Moje dziecko świętuje dzisiaj urodziny. Starsze dziecko. Jak ten czas leci.


niedziela, 2 marca 2014

Hegemonia strachu

Czytam książkę, w łóżku, ciepło, cicho. Jestem w Paryżu, szlajam się popijając calvados. Nagle podskakuję i serce w niekontrolowany sposób wyrywa się ze mnie.

- Paddy, wystraszyłeś mnie
- gość chciał nas przestraszyć, że coś strasznego jest za oknem, więc go wystraszyłem
- krzycząc?


Katarzyna Tchórz 

wtorek, 4 lutego 2014

Infekcja w korespondencji

Szukam w sobie jakiejś substancji, magii, nie wiem czego.

- eM, jak się czujesz?
- jak pasztet



poniedziałek, 3 lutego 2014

o cierpliwości raz jeszcze

Gorączka mnie trawi, więc leżę. Raz pod kołdrą, raz na. Paddy nie wytrzymuje:

- co ty wyprawiasz, przykryj się
- ale ja się gotuję w środku
- mogę ci jakoś pomóc?
- tak, wódki mi nalej

z sieci

środa, 17 lipca 2013

przesądy

Dublin



Przypomniał mi się facet z ptakiem na głowie.

- eM, co u młodej?
- ptak jej narobił na głowę, akurat przechodziłyśmy przez most
- żartujesz!
- no nie, i trochę pociekło po koszulce
- ma szczęście dziewczyna
- chyba w nieszczęściu 


poniedziałek, 15 lipca 2013

dostęp



Carrowkeel - jeden z wielu megalitycznych cmentarzy 


Upał. Nikt nie jest bardziej drażliwy ode mnie. Próbuję panować nad sobą, nad cholernym złym samopoczuciem. Przeprowadziłam się do Irlandii z powodu pogody, melancholi, deszczu, chłodu. Popijam herbatę na gęsto i toleruję radosne dzieci brykające w basenach, kałuże rozlanego piwa, krzykliwych rodziców. Wstydzę się za siebie. Za nieustającą potrzebę oderwania się - oddałabym wszysko.

- eM, co ci jest?
- nic
- ale mogłabyś powiedzieć, nie wstydź się
- nie krzycz
- nie krzyczę, daleko jestem