wtorek, 25 marca 2014

coś z czegoś bez takiego czegoś

- eM, potrzebujesz czegoś?
- tak, ale tego już nie ma
- jak to nie ma?!
- no nie ma, skończyło się
- a co to było?
- nic takiego


Hugo Giza

23 komentarze:

  1. Wiadomo, że "nic takiego" szybko się kończy. Eh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję

      taka swoista pauza

      zacięłam się :)

      Usuń
  2. "nic takiego" zawsze jest nieosiągalne :)

    Buziaczki eM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to zupełnie jak weź to stamtąd :) :******

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten obraz podoba mi się naj....
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale już go nie ma :(

      Usuń
    2. Może by namalował coś podobnego?

      Usuń
    3. już delikatnie sugerowałam, zobaczymy :)

      Usuń
  5. Potrzeba często chce sięgać po to, czego nie ma... ;-)
    Uściski wiosenne Małgoś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam pięknoto :* masz rację :*

      Usuń
  6. Znam Magduś obraz bardzo dobrze, jest świetny, już zapisany w moim sercu :)
    A, słowa?
    Wiadomo od razu w której części mówi Kobieta.
    Bo tylko my, potrafimy powiedzieć, o wszystkim, nic..
    Choć serce nam rozrywa..dlatego, że tak naprawdę wiemy, że to wszystko, to cały nasz świat.
    Ale, czasem lepiej jest się po oszukiwać, choćby przez chwilę, by znieść pustkę.

    Serdeczności i uśmiechu:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. nic takiego, to takie małe coś...

    OdpowiedzUsuń
  8. Konkret:-)
    Uwielbiam te Twoje krótkie dialogi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic takiego jest czasami najcenniejsze.

    Słoneczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze się kończy to, czego akurat potrzebujemy...a żeby tak choć raz wyprzedzić ten proces? Hmm...ale jak łatwo będzie sięgnąć, to też zero zadowolenia. Cieplutkie, wiosenne buziaki Małgoś :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic takiego czasem może znaczyć wiele, nawet wszystko, tylko tak skromne, mimochodem, nienachalne>>> piekny obraz! Niby...nic takiego!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczy nieistotne potrafią mocno ugrzęznąć gdzieś w umyśle męcząc go jakiś czas... :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.