wtorek, 23 września 2014

Godziny pachną równowagą, chyba że wychodzimy na spacer

                  
Hugo Giza


                                                          Dla Hugo


Malowanie
posuwa się, i ja się też posuwam, i dni
również. - Frank O'Hara



Pojawił się jak znamię, ułożył pod włos. Owce leżą gdzie popadnie,
mam dla nich wiersz o sardynkach, czytam na głos.
Dlaczego nie jestem malarzem, chociaż na płótnie wszyscy
mają równe szanse. Dzieci śmieją się zjeżdżając z góry na deskach.
Kilkoro najszybciej. Pełno ich w tym roku.

Ślizgają się wzrokiem, po zielonych grzbietach. Chciałabym wiedzieć,
co mieszczą w środku, ile wełny przylega do ciała.
Raz jest za tłusto, innym za chudo. Mówisz ze smutkiem,
że nie chodzi o poetę, malarza, sardynki albo pomarańcze.

Jedynie o litery, które podbudowują człowieka. Ile wypija wody,
jak grubo kroi owoce, czy na miejsce odstawia gadżety.
Wraca do nich, gasi światło. Naśladuje dźwięki,
maluje kreski pod oczami. Linię brwi unosi o milimetr,
długo spogląda przed siebie.

Rozmawiamy o tym, jak wygląda tydzień w układzie gwiazd ,
ich blask nie kłamie, wiersz o sardynkach, malarzu i o wszystkim,
czego mu brak. Blada twarz, papierowe torby w rękach.
Fajnie, gdy ktoś przypomina sobie kim jestem, zapisuje zdania
w kalendarzu. Mój przyjaciel Giza maluje nosorożca. W ten dzień,
czaruję pogodę, proszę o intensywnie niebieskie niebo.


17 komentarzy:

  1. Czasem wszystko wydaje się bardzo posunięte, niekoniecznie do przodu. Błękity H.G. zawsze robią dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym, niedługo mam urodziny, takie posuwanie się sprawia, że próbuję się zatrzymać, chociaż na chwilę!

      Usuń
  2. Rozmowa, tej potrzebuję ludzie najbardziej.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być potrzebują :)

      "świat się dzisiaj błękicił"

      to tylko poeta może przekazać...............
      piękne, zaraz idę poszukać tych miejsc.............

      Usuń
  3. Doczekałaś swojego Noska falującego w błękicie. No cudny jest i ja tak z niecierpliwością wyczekiwałam. :*
    A tu masz coś (nie muzyka) http://youtu.be/fBfQgcLvg-c

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bez muzyki to nie ma życia...więc jest, bardzo się zdenerwowałam, bo wczoraj to poznałam, a już dziś myślałam, że zgubiłam, no dobra niech już gra: Nils Oliver Frahm and Peter Ray Broderick
    https://www.youtube.com/watch?v=HMLqbOI6e8I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lubię ten kawałęk, bardzo :* dziękuję

      Usuń
  5. Twój przyjaciel namalował pięknego nosorożca w błękicie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świat się dzisiaj błękicił, mocno :)

      Usuń
  6. jakoś tak mam wrażenie, że nikt nigdzie nie ma równych szans... nawet na płótnie :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam dzisiaj więcej optymizmu :* ściskam ciepło emko

      Usuń
  7. A mnie dopiero spacer przywraca równowagę ;-)
    :-*

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.