Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dublin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dublin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Droga


The Wild Atlantic Way

Irlandzkie poetki piszą o Belfaście i o końcu
końców. O wieczorze w Dublinie, królowej Magii,
dziewicach, dziwkach, Magdalenkach, ich dzieciach,
cieniach, które rozciągnęły się od północy na południe.

The Wild Atlantic Way i stajesz przede mną z plecakiem,
termosem z kawą. Popatrz w dół klifu. Obraz rozwija się,
przywierasz do skały, nasłuchujesz. Poetki patrzą w słońce,
nad brzegiem oceanu plotą o figlach z rybakami.

Wyobrażają sobie dni, kiedy głodne sączyły krople whiskey
o smaku pól torfowych. Znad urwisk okrzyki niosą się, zatrzymują.
Nie chodzi o ciebie, a o chłód muzealnych posadzek. Puste kurhany.
Odciśnięte kciuki na kamieniach, ich linie. Ołówek rozmaże się,
ślad po nim na zawsze pozostanie tajemnicą.

Zdolność naprawiania błędów wymowy, odwzorowywania
szablonów. Budzenia się w nocy, na wyspie, w środku wilgoci.
Mam tę samą czerwień na ustach, co Seamus Deane.
Kilka nowych książek, rzeczy, starszego mężczyznę. Dom
nad oceanem.


środa, 30 kwietnia 2014

Riverdance at the Eurovision Song Contest 30 April 1994

Paddy jest wielkim fanem tańca irlandzkiego. Dzisiaj Riverdance, zespół taneczny, obchodzi dwudziestolecie debiutu. 

- pamiętasz, kupiłem ci filmy dvd z ich występami
- tak, pamiętam
- nigdy nie było takiej synchronizacji w zespołach tego typu
- zobacz, występują od czerwca w Dublinie
- idziemy?
- idziemy!


Johnnie Fox's Pub

I ostatni etap wycieczki. Kasia doprowadziła nas do najwyżej położonego pubu - Johnnie Fox's Pub. Więcej zdjęć i opis w tym miejscu




wtorek, 29 kwietnia 2014

HellFire Club

Wyszliśmy z lasu, żeby wejść do lasu. Ale ten las ciągnął się pod górkę Mountpelier, na wysokość 383 metry. Na wzgórzu znajdował się grobowiec korytarzowy, ale niestety został rozebrany i wykorzystany do budowy domu łowieckiego rodziny Connolly. Może dlatego później krążyły pogłoski, że w tym miejscu straszy. Dzisiaj jest niezwykłym punktem widokowym, kiedy jest piękna pogoda widać Dublin aż do morza. Więcej na temat tego uroczego miejsca przeczytacie Na blogu Kasi




poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Massey’s Woods

Kasia zabrała nas w niezwykłe miejsce, nie będę się powtarzała, u niej można poczytać, co to za świat i dlaczego taki, a nie inny.





piątek, 4 października 2013

Luźne myśli bez związku


Temple Bar, Dublin


Lubię, jak o klimacie Dublina rozpisują się poeci, którzy nigdy tu nie byli. Albo spędzili kilka godzin na lotnisku, wgapiając się w przyloty i odloty, a kiedy pytam, co ich najbardziej urzekło, słyszę bzdurki dyrdymałki. I nie chodzi o fikcję literacką, o której ci poeci nie mają pojęcia, oni żerują na doświadczeniach innych. Dlatego tak bardzo lubię, jak o krainie Yeatsa rozpisują się ezoteryczne panie, posiłkując się filmami z Youtube. Chociaż Historia Irlandii nie omija powiązań rodziny Yeatsa z Powstaniem Wielkanocnym. I to nie było tak, że siedział i palił fajkę w Sligo, bezpiecznie, przewidywalnie i zmysłowo. I Joyce, ech, Joyce. Trzy dni z życia Irlandczyka, wyglądają jak wszystkie dni z życia. Tak naprawdę niektórzy nie wyjechali dalej niż do Tesco. Czas spędzają w barze, w pracy i w kościele. W pracy, w barze, w kościele. W barze, w kościele. Są tacy, co tylko w barze. Czasami idą pogapić się na konie. Czasami marzą o witalności i wydaje im się, że są najlepsi na świecie. A już na pewno są lepsi od Anglików. Są też inni Irlandczycy, bardzo zabawni, otwarci i podróżują po świecie, ale ci akurat nie spędzają czasu w kościele, pakują rodzinę w auto i jadą do Hiszpanii na urlop. Poza Hiszpanią nie ma nic ciekawego, chyba że zakupy w NY, ale to się wiąże z dłuższym urlopem. Ten sam przedmiot wygląda z każdej strony inaczej, więc mogę się mylić.

środa, 17 lipca 2013

przesądy

Dublin



Przypomniał mi się facet z ptakiem na głowie.

- eM, co u młodej?
- ptak jej narobił na głowę, akurat przechodziłyśmy przez most
- żartujesz!
- no nie, i trochę pociekło po koszulce
- ma szczęście dziewczyna
- chyba w nieszczęściu 


sobota, 13 lipca 2013

Asymetria

płyta chodnikowa - Dublin


                                                                  imieninowo

Jeżeli przestrzeń odbija się po drugiej stronie,
odpowiednio wypada i przepada - tworzy porządek.
Oglądamy nosy, w oczach splatane ręce,
można się pomylić w ilości kości, stawów,

gdyby tam zajrzeć. Zakładamy jednolite koszule,
obrysowują linią talię, do perfekcji rozwidlają się drogi,
przy pocieraniu deski nie ranią skóry. Mam wątpliwości
o zapotrzebowaniu na światy

inne niż ten przy kawie z irlandzką pianką,

doskonalsze formy, regularność elementów,
usytuowanie dróg, mostów, rzek. Oddzielenie od dna
- marzenia wypchnięte i wciśnięte w kąty

w pajęczynie poczują zielonkawy nalot,

brak siły by unieść siebie. Podwójnie bolesne
nogi bez nóg, fantomowe krwawienie z wnętrza,

gdybyś kiedyś tam zszedł, głęboko
kiedykolwiek