Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrowkeel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carrowkeel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

Czarny piątek



Pochłonął mnie piątek. Uległam jak piasek. Zgrzytałam między zębami, wciskałam się w kąty, było tak sobie. Paddy obchodził mnie łukiem, chociaż przez moment rozważał, czy mnie nie zmieść. Naturalnie nie zmienia to faktu, że mnie kocha, chociaż podnoszę ciśnienie wzorocowo. Jak ktoś ma niskie, jestem do wynajęcia. Krótko mówiąc, to nie był modelowy dzień. Nie był nawet ciut stabilny. Chociaż wieczorem nabrałam mocy i udało mi się wypatroszyć głowę. Spoglądam na zegarek, w Polsce jest po północy. Zatem opadnę miękko i spojrzę w sufit, może zasnę. 

kurchan od środka http://www.megalithicireland.com/Carrowkeel%20home.htm


poniedziałek, 15 lipca 2013

dostęp



Carrowkeel - jeden z wielu megalitycznych cmentarzy 


Upał. Nikt nie jest bardziej drażliwy ode mnie. Próbuję panować nad sobą, nad cholernym złym samopoczuciem. Przeprowadziłam się do Irlandii z powodu pogody, melancholi, deszczu, chłodu. Popijam herbatę na gęsto i toleruję radosne dzieci brykające w basenach, kałuże rozlanego piwa, krzykliwych rodziców. Wstydzę się za siebie. Za nieustającą potrzebę oderwania się - oddałabym wszysko.

- eM, co ci jest?
- nic
- ale mogłabyś powiedzieć, nie wstydź się
- nie krzycz
- nie krzyczę, daleko jestem