dzisiaj kończysz siedem lat, czyli dokładnie tyle,
ile potrzeba, żeby świat zaczął się lekko wyginać
w stronę magii.
Wpis do słownika zmyśleń:
SOPHIA (rzeczownik, zjawisko, czasownik jednocześnie)
Osoba, która potrafi rozmawiać z kotami bez użycia słów, ale za to z użyciem bardzo poważnych spojrzeń.
Mała lekarka od wielkich spraw, która przykłada plasterek tam, gdzie boli nawet przyszłość.
Wynalazczyni nowych słów, kiedy stare się zużyją od nadmiaru świata.
Dziewczynka, która buduje domy z klocków, a później mieszka w nich razem z lisem i sekretem.
Siedem, liczba, która oznacza:
już wiem więcej, ale jeszcze wszystko przede mną.
MAGENTA (przymiotnik sophiczny)
kolor przytulenia, które świeci w środku.
URODZINY (zdarzenie cykliczne, bardzo ważne)
dzień, w którym świat mówi:
dobrze, że jesteś dokładnie taka, jak jesteś,
ani mniej, ani więcej, ani trochę inaczej.
Życzę Ci, Sophio,
żeby każdy dzień miał w sobie choć jeden mały cud
(do znalezienia pod stołem, w kieszeni albo między słowami),
żeby lisy zawsze wiedziały, gdzie Cię szukać,
a wszystkie rośliny lekko się do Ciebie nachylały.
I żebyś nigdy nie przestała wymyślać świata
po swojemu.
Przytulam Cię najmagentowo





















