wtorek, 17 maja 2022

Epizod osiemdziesiąty czwarty



Otwieramy butelkę z winem. Próbujesz nazwać smak opowiadając o wiśniach i misce, w której się rozkładały. Rośnie w nas agonia drzew, kiedy rozmawiamy o wydrukach, ołówkach z Ikei, jednorazowych naczyniach, o małych żółwiach z przywiązanymi do szyi niebieskimi żyłkami. Importujemy strach. Z wiadomości przerysowujemy lęki z ciemnych szczelin ust dziennikarzy. Groźby, które wyrastają z pragnienia.


czwartek, 12 maja 2022

Travelling in space



To jest nie tylko projekt mojej książki, ale bardziej prezentacja, którą przygotowałam, by była znośna i logiczna w wyglądzie. Są tu również ilustracje niewykorzystane w książce, bo dlaczego nie.  Więcej - klik















 

czwartek, 5 maja 2022

Epizod osiemdziesiąty trzeci





Przestałam zabijać głównych bohaterów tuż po śniadaniu. Daję im szansę zjeść posiłek, istnieć przez chwilę w umyśle, w niezręcznej ciszy. Wiosna tworzy przyjemne pejzaże. Ktoś zasypia w bujanym fotelu. Unosi się w zapachu oceanu. W oddali kwadratowe, prostokątne pola przecinane murkami. Przechodzimy przez siebie, pozostawiając tajemnice. Lekkie różowe wino nazywasz moim imieniem. Chrzęści piasek. Wychodzisz przed dom, kiedy słyszysz moje kroki. Następnym razem zejdę na trawnik, byś nie przerywał rozmowy, zajęć, myśli w środku nocy. Patrzysz na mnie i próbujesz wydobyć z moich oczu mięsistość słowa – mango, kiedy podaję ci owoc i proszę o rozcięcie skóry, wydobycie środka.

czwartek, 28 kwietnia 2022

Jeszcze nie maj, ale maj




Wiosenne kwiaty, niedźwiedzi czosnek, zapach mchu, spróchniałego drewna. W oddali buczą krowy, owce bawią się z młodymi. Piękne. Niewinne, zaciekawione. Koncentrują się na twarzy, kiedy próbuję zrobić im zdjęcia. Ich oczy są jak ocean. Znikają w podskokach, matka przebiega na drugą stronę drogi.

Mijamy dom za domem. Niewielkie okna, dachy kryte strzechą. Czerwone drzwi, zielone drzwi, niebieskie. Pomiędzy budynkami place zabaw dla dzieci. Juki, równo przycięte żywopłoty. Mury wrośnięte w skały. Przestrzeń i cisza w majowy długi wieczór. Wskazujesz palcem ścieżkę. W górę. Owce już tam są. Mrużę oczy, trudno je odróżnić od wystających białych kamieni. Tworzą sielski obraz na rozciągniętych wzgórzach.

sobota, 23 kwietnia 2022

Co jest czym




Wiatr nie z tego świata, wydaje się, że nie ma końca. Uchylamy okna. 
Kurz gromadzi się we wszystkich zakamarkach. Nikt nic ode mnie nie chce. 
Słucham, popijam aromatyczną kawę, tonę w ramionach 
i wypływam, jak kiedyś, kiedy beztrosko trwoniliśmy czas w łóżku.

Z majem wychodzimy przed dom i sprzeczamy się, gdzie wkopać chińską różę. 
Chcesz pozbyć się pięciu rodzajów bluszczy. 
Wiesz, że wciąż tak mówi się o kobietach? Niektórych. Oplatają cię i uciskają. 
Jest w tym jakiś zachwyt, przez chwilę. Ciekawość.

Przyglądam się, jak odcinasz gałąź tuż nad korzeniami i palisz jej ciało w piecu, 
wieczorem, kiedy w ogrodzie już nie słychać śpiewu ptaków, wiatru. 
Jedynie jęk rolujących się liści. 

PS

Druga plaża w Dogs Bay, niezwykłe ułożenie półwyspu w zatoce daje mnóstwo możliwości. Dwie długie piaszczyste plaże i dwie mniejsze.