poniedziałek, 15 lipca 2013

dostęp



Carrowkeel - jeden z wielu megalitycznych cmentarzy 


Upał. Nikt nie jest bardziej drażliwy ode mnie. Próbuję panować nad sobą, nad cholernym złym samopoczuciem. Przeprowadziłam się do Irlandii z powodu pogody, melancholi, deszczu, chłodu. Popijam herbatę na gęsto i toleruję radosne dzieci brykające w basenach, kałuże rozlanego piwa, krzykliwych rodziców. Wstydzę się za siebie. Za nieustającą potrzebę oderwania się - oddałabym wszysko.

- eM, co ci jest?
- nic
- ale mogłabyś powiedzieć, nie wstydź się
- nie krzycz
- nie krzyczę, daleko jestem

14 komentarzy:

  1. Tak bardzo bardzo Cię rozumiem.
    A przynajmniej wydaje mi się, że znam "to" doskonale.
    Wcięło mi ostatnio dwa komentarze, ciekawe czy się uda tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że rozumiesz, czytam w końcu Twojego bloga :P

      a komentarz poprzedni znalazłam własnie w spamie :* przywróciłam go gdzie trzeba :* ściskam

      Usuń
  2. szkoda, że zmiana nie wyszła na lepiej,
    zawsze się znajdzie ktoś lub coś irytującego,
    dużo siły,
    życzę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo jesień, wszystko wróci do normy :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze na coś musimy czekać!
    to smutne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgoś do pijaństwa nie namawiam, ale w tym przypadku proponuję... HOP SZKLANKĘ PIWA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, zasilałam się, bez piwa to wszystko byłoby jeszcze trudniejsze :*

      Usuń
  6. z tym krzykiem to i u mnie tak samo, czasem za szept mąż dostaje reprymendę ode mnie, że krzyczy;)
    Przytulam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. skąd ta scenka? z PL czy z Irlandii?
    bądź dzielna! ;)
    x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. irlandzka scenka, ale upał minął, więc jakby ich mniej wokoło :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.