W pierwszej chwili pomyślałam: jak się raz wychrzaniło na rowerze, to drugi raz już nie? Konkluzja: niestety, drugi raz również. Ale potem na szczęście przeszczepiłam na szerszy grunt, choć interpretacja banalna też mi się podoba.
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
W tym przypadku nie było - nic z tego ;)
OdpowiedzUsuń:) tak
Usuńszczęście :)
Fajne :)
OdpowiedzUsuńAle obraz, obraz jest najfajniejszy :)
Usuńcoś z niczego?
OdpowiedzUsuńnie potrafię
a jednak...
:****
Jak nie, jak nie :*
UsuńMałgoś, rozbawiłaś mnie, buziaki przesyłam
OdpowiedzUsuńŚwiąteczne szaleństwo :*
Usuńno ba!;)))
OdpowiedzUsuń:)
Usuńha u mnie racze się nie zrobi,
OdpowiedzUsuńjeśli się nie zrobiło, to może nie trzeba....
u nas się robi, do tego samo :)
UsuńNiech zgadnę. Chodzi o jakieś urządzenie?
OdpowiedzUsuńrzecz jest urządzeniem, zdecydowanie :)
Usuńsię zrobiło...:-) samo?, hehe:-)
OdpowiedzUsuńsamo :) wystarczyło cierpliwie czekać aż załapie :)
Usuń:-)
UsuńSamo nic się nie zrobi :)))
OdpowiedzUsuńAle Hugo umie zrobić COŚ z niczego :*
Hugo jest niezwykły, utalentowany i jestem zafiksowana na punkcie jego malarstwa :)
UsuńO! Takiej magii potrzebuję od zaraz ;))
OdpowiedzUsuńCzujesz? Dzielę się z Tobą, bierz :P
UsuńNie ma to, jak szczere wyrazy uznania:-)
OdpowiedzUsuńTo jest właśnie miłość :)
UsuńW pierwszej chwili pomyślałam: jak się raz wychrzaniło na rowerze, to drugi raz już nie? Konkluzja: niestety, drugi raz również. Ale potem na szczęście przeszczepiłam na szerszy grunt, choć interpretacja banalna też mi się podoba.
OdpowiedzUsuńTak sobie myślę, coś najpierw usi być, żeby się zrobiło :)
Usuńcieszę się E.