sobota, 14 września 2013

Czarny piątek



Pochłonął mnie piątek. Uległam jak piasek. Zgrzytałam między zębami, wciskałam się w kąty, było tak sobie. Paddy obchodził mnie łukiem, chociaż przez moment rozważał, czy mnie nie zmieść. Naturalnie nie zmienia to faktu, że mnie kocha, chociaż podnoszę ciśnienie wzorocowo. Jak ktoś ma niskie, jestem do wynajęcia. Krótko mówiąc, to nie był modelowy dzień. Nie był nawet ciut stabilny. Chociaż wieczorem nabrałam mocy i udało mi się wypatroszyć głowę. Spoglądam na zegarek, w Polsce jest po północy. Zatem opadnę miękko i spojrzę w sufit, może zasnę. 

kurchan od środka http://www.megalithicireland.com/Carrowkeel%20home.htm







http://www.megalithicireland.com/Carrowkeel%20home.htm

Myślę, że mieliśmy dużo szczęścia. Pogoda dopisała i mogliśmy wspiać się na górę, gdyby padało, niestety nie byłoby takiej możliwości. W pewnym momencie skończył się ubity trakt i musieliśmy się przedzierać przez krzewy wrzośców, po miękkim torfie - natura w pełni :) Polecam, widoki bezcenne.

18 komentarzy:

  1. Wędrówkowo u Ciebie ostatnio. Lubię taka pasję, której sam od czasu do czasu ulegam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyśku, jestem w drodze, więc jak inaczej mogłoby być :) ściskam ciepło

      Usuń
  2. ... a mnie urzeklo Twoje cisnienie, ktore podnosisz...wzorcowo /smiech/!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Judytko, jesteś dla mnie bardzo wyrozumiała - doceniam :*

      Usuń
  3. Piątki mi nie straszne, wydaje mi się, że gorsze są poniedziałki, kiedy mi ciśnienie podnosi się samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby tak ułożyć grafik, to każdy dzień jest gorszy od drugiego, a czasami bywa całkiem znośnie :)

      Usuń
  4. Widoki piękne...zazdroszczę?
    A piątek...postanowiłam mu się nie dać i choćby nie wiem co, nie dopuścić do tego żeby był zły. Był co najwyżej męczący, ale tego na pechową 13 nie da się zwalić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie był zły ten piątek, ja lubię trzynaste piątki, nawet czasami miewam imieniny w trzynaste piątki

      ale wczoraj dołowałam i jakoś tak...

      Usuń
  5. Oj, no... Wodoki boskie, nawet dla tych, co z Bogiem/bogiem mają problem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) myślę, że grzebanie zmarłych zawsze budziło zainteresowanie, a jak już chodzi o groby które datowane są na 3 tysiące i więcej lat przed naszą erą, dają do myślenia :)

      Usuń
  6. Piękna ta Irlandia... pomimo szarości, ale ta szarość jakoś bardzo jej pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurchany mają to do siebie - szarość

      Usuń
  7. W Północnej jest sporo kurhanów i kręgów kamiennych w okolicach Davagh Forest, to tak na zaś jak będziesz kiedyś robić plany na wizytę w Północnej. :)
    Miłego Gosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) będę pamiętała, na północ pojedziemy w czasie urlopu, latem, pod warunkiem, że pogoda będzie taka jak w tym roku :)

      miłego :)

      Usuń
  8. chyba byśmy się zgrały. Ja nawet po 10 kawach mam taki niskie że osoba mierząca mi ciśnienie pytała się mnie czy żyję :)
    Widzę że Cię ciut daleko od domu zawiało :) Polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, my tam mamy zamiar wrócić, tylko lepiej przygotowani. To jest świetny spacer, poza tym w Sligo jest dużo megalitycznych cmentarzy i to jest niezwykłe. Jak staliśmy na tej górze, to było widać na innych szczytach podobne kurchany, ale nie mieliśmy czasu, żeby wszystkie obejść... trzeba wiedzieć jak tam wejść :)

      Usuń
    2. może uda nam się tam kiedyś razem wybrać? :)

      Usuń
    3. a pewnie :) z przyjemnością!

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.