piątek, 13 lutego 2026

Walentynki, naturalnie

 


Ukochani dostają na Walentynki kwiaty, czekoladki, perfumy w ciężkich flakonach, a ja dostaję drewno. Mój luty pachnie deskami orzechowymi i cedrem. Korpus, plecy, naturalnie. Mąż zrobił mi taki zestaw na blat, na moje cuda, które potrzebują szuflad, półek. Myślę czasem, że za sto lat nasze prawnuki będą opowiadać swoim dzieciom, że dziadkowie mieli taki fun, że pradziadek dla babci robił meble z drewna, ciężkie i prawdziwe, z szufladami na jej wszechświaty, a ona w zamian malowała i rysowała dla niego na papierze bawełnianym jego ulubione motywy, tak jakby oddawała mu cień słojów, tylko w kolorze.




19 komentarzy:

  1. Boziu i takie coś kocham. Idealny prezent, wspaniale wykonany. To też mi bliski swiat, te wszystkie pędzle, kredki, ta atmosfera. Ten mebelek z miłości wykonany, cieszę sie razem z Tobą. Cudownego weekendu dla Was, tak serdecznie pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłość w każdym detalu. Piękno.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna kolaboracja. i meble także.

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie podarunki to rozumiem! piękny mebelek!
    Ja zażyczyłam sobie wycieczkę, to i cóż że zima?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczki zawsze są fajne :) wszystkiego dobrego.

      Usuń
  5. Myślę, że te wasze prawnuki i praprawnuki będą o tym opowiadać, dodając do tych szuflad swoje własne wszechświaty:)
    Moje mogą jedynie opowiadać o tym, że ich prababcia była dziwaczką i na wszystkie swoje święta prosiła o worek ziemi:)
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwaczka? Raczej wątpię, Matka mówi do gleby z emiterium i wcześniejszy :) całkiem relaks z tą ziemią.

      Usuń
  6. czuję zapach, uwielbiam kubek w ryby i poznaje te rękę.
    uwielbiam takie meble a papier bawełniany brzmi bardzo czarodziejsko i uwodzicielsko.
    a ten cytat: pradziadek dla babci robił meble z drewna, ciężkie i prawdziwe, z szufladami na jej wszechświaty, a ona w zamian malowała i rysowała dla niego na papierze bawełnianym jego ulubione motywy, tak jakby oddawała mu cień słojów, tylko w kolorze.
    brzmi jak początek powieści ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie! Czuję się jak u siebie ;) Tylko ja mam bałagan.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne są takie prezenty - a przede wszystkim bardzo oryginale!
    Faktycznie wnuki czy prawnuki będą miały o czym opowiadać i co wspominać.
    Moje uznanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuuudo!! Uwielbiam takie rzeczy ♥♥
    Ukłony niskie dla Małżonka - zdolny niesłychanie i zakochany po uszy :) ♥

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.