środa, 5 listopada 2014

Lecą liście

Czapla art

Czapla art

O piętnastej chmury zaciągnęły słońce. No i masz. Napisałam dla Asi wiersz, przepisałam go dwa razy. Leży na pulpicie, a ja nabieram dystansu. Wiem, że dopiero jest listopad, ale marzę o maju. Ciepłych długich dniach, gdzie w ramionach męża będę spacerowała tu i tam. Znowu jestem na granicy zimy i deszczu. To nie jest zły czas, mogę się zająć pisaniem, układaniem wątków w książce. Myślę, że dojrzałam do prozy. Możliwe, wszystko jest możliwe…


33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. The're made from bronze and silver, to be worn as jewellery. The idea came from the gingko leaves.

      Usuń
  2. no to czekam na kolejną książkę ... :*** ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Nabieranie dystansu..hmmm, to ostatnio mój priorytet i jesień bardzo sprzyja. Buziaki Małgoś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz? moja babcia zawsze mówiła, że na jesień przyroda daje nam znak, że trzeba zwolnić. Kiedy w kuchni pachnie zupa dyniowa, a za oknem sypią się liście, to można zanurzyć się we własnych przemyśleniach. Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, muszę w końcu zrobić zupę dyniową :) Babcie jednak są the best :*

      Usuń
  5. Dla Ciebie:*
    https://www.youtube.com/watch?v=nnlkA9ux-10
    Obiecuję, że maj wróci:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta myśl mi dzisiaj towarzyszy w codziennych czynnościach :)

      dziękuję

      Usuń
  6. Nawet wyobrażenia nie masz, jak na tę prozę czekam. Składaj wątki, klej, rozdzieraj, na pokuszenie litery wystawiaj. Czekam...A Twoje słońce wczoraj piękne, rdzawo - złote liście Miłorzębu z jesienią przywiało. Tylko pozazdrościć takiej jesieni, kiedy wszystkie liście rdzewieją ku sobie w objęciach. <3
    http://youtu.be/cuDUnm5MW6I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać tych liści :) a muzykę lubię, bardzo :) kiss miła

      Usuń
  7. listopad, listopad
    nie kuś tym majem
    pamiętaj, raz w tygodniu, pliss uracz mnie ciepłą prozą, to przetrwam

    spaceruję w ramionach już teraz, a mgły snują się gęste...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no proszę ile inspiracji :) damy radę Alis, kto jak nie my :)

      Usuń
    2. MY, blogowe dziewczyny (??)
      w kupie siła (???) to żarty mnie się trzymają :)

      Usuń
    3. :) i dobrze, śmiech wyzwala niezwykłe emocje :) śmiej się!

      Usuń
  8. u mnie też listopad eM....tylko, że ja nie przymierzam się do prozy...w ogóle do niczego się nie przymierzam :/

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, ten listopad, szukaj w sobie światła MM, koniecznie... listopad przeleci migiem

      https://www.youtube.com/watch?v=odAR0614Cz8

      Usuń
    2. słuchałam, słucham i jeszcze raz kliknę strzałkę....

      uśmiecham się do Was... :)

      Usuń
  9. Ciągle zapominam, że wszytko jest możliwe, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. ciągle dojrzewam do poezji. niesystematyczność nie popłaca, pomimo że potrzeba chwili powinna wziąć górę. czekam na grudzień. pierwszy raz od kiedy nie jestem dzieckiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. formalne rozliczenie mojego zielonogórskiego życia. zapadną wyroki (nie tylko te "boże"). to będzie czas odcinania, rozładowań, podsumowań i najgłębszych refleksji. zamknie się na zawsze jeden rozdział. i zacznie się wolność.

      Usuń
  12. Proza w Twoim wydaniu - już na nią czekam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Proza kusi... Niby znaczenia mniej skondensowane niż w poezji, ale możliwości długich refleksji, budowania postaci, zdarzeń... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ale chyba nie nadaję się do prozy

      tak ogólnie

      Usuń
    2. Ale do prozy poetyckiej to raczej jak najbardziej... ? :)

      Usuń
    3. sama nie wiem, listopad to taki miesiąc, zero spójności

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.