środa, 3 września 2014

Wiersze o wierszach, roboty o robotnikach, nauka o nauczycielach




Katarzyna Tchórz 


                                                      Kasi


Są gorsze rzeczy niż zapomniane listy.
Im szybciej pracuję, tym mniej myślę. 
Ciemnobrązowe oczy, kłębek futra,
obserwujemy się przez chwilę. Przywykłam
do pomyłek, stania w miejscu i rybich łusek
w portfelu. Ściszasz muzykę, jakbym nie czuła drgań.

Złościsz się, więc czytam
o dziewczętach, młodości, aksamitnej skórze.
Powinny istnieć osobne słowa na otwieranie
ust bez krzyku. Wtedy nic bym nie czuła.

Skradanie się na palcach, nasycanie widokiem
oceanu, smakiem jeżyn, wiatrem.
Przynosiłbyś do łóżka zdania, pęcznielibyśmy
od pączków, napawali oblizywaniem
palców.


26 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba. O poranku
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że trzeba dobrze rozpocząć dzień i udało się :)

      Usuń
    2. i wieczorem, też się do wiersza uśmiecham, a może do siebie

      Usuń
  2. "Pęcznieć od pączków", jak to pięknie brzmi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam Twój wiersz i w myślach niosę, szybko poleciałam przygotować kawę, z łyżeczką do nasypania - lodówkę otwieram szukając kawy...nie na półce. W sobie słowa wiersza powtarzam, ile zapamiętać mogłam, maluje obraz pod powiekami nasyconego łóżka, aksamitnej skóry, przyglądam się swoim dłoniom...i znów, nasypałam już kawy, i po mleko już sięgam do lodówki...a przecież nie użyłam wrzątku. Zamyślił mnie: wiatr, ocean, pączki...i lizanie paluszków. Słodko we mnie zmysły obudzone. Pójdę zalać kawę...już nie posłodzę, energia słów Twoich na cały dzień wystarczy...chociaż nie wykluczone, że mi ciągle ich mało....zawsze chciałabym więcej, tych krzyczących również, bo te najbardziej pod skórą dojrzewają. Te milczące głaszczą usta, serce, włosy głaszczą i aksamit na szyi dotykają....woda chyba się wygotowała. Jeszcze raz spróbuję. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za tę wygotowaną wodę... :P

      Usuń
  4. Wiersz do rozmarzenia się.....zwłaszcza końcówka
    budzisz tęsknoty

    całuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No kochana :-)końcówka mnie powala...muszę ochłonąć...:-):-D:-P tak tak..budzisz wyobraźnię...pięknie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba się napawać, bo są gorsze rzeczy niż...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Powinny istnieć osobne słowa na otwieranie ust bez krzyku"- piękne!

    :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wróciłam:) wciąż tak samo pobudzona i poruszona, dzięki Tobie pęcznieje i pączkuję wrażeniami (poza)zmysłowymi, jak nigdy....Władasz słowem w sposób magiczny, wnikliwy, precyzyjny, czasem jak porywisty wiatr, boleśnie i pięknie oczyszczasz i uzdrawiasz...Nie muszę pisać,że to co u Ciebie jest dla mnie wyjątkowo ważne, nawet gdy milczę, zawsze rejestruję, chłonę, przenikam niewidzialne granice..
    Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie przeprowadziłaś mnie od złych rzeczy do rozkoszy.... ♥
    :***

    OdpowiedzUsuń
  10. za wzruszenie dziękuję....
    https://www.youtube.com/watch?v=t8JzbrduVXU

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobają mi się zdania przynoszone do łóżka i do tego smakujące jak pączki. A kawa?

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie ubierasz rzeczywistość w słowa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.