Nie mam czasu, ale oglądam Roostera odcinek po odcinku. Zachwyca mnie rektor uczelni, gra John C. McGinley, gdybym miała być rektorką, chociaż nie będę, to pragnęłabym być właśnie taką, jak on. Dziewczyny wracają z Paryżewa, więc pobiegłam odgruzować pokój Soso i fajna jest ta cisza. A z drugiej strony, tęsknie za moją Darkinoko. Przeczytałam artykuły o znanej reżyserce i pomyślałam o takich osobach jak ona, które znam z życia. Brrr. Znalazłam beret z antenką wełniany w kolorze słodkiej śmietany. Siedzę w nim teraz i myślę, czy chcę majówkę spędzić nad oceanem, czy mi się nie chce. Bo mój mąż, kiedy poproszę, jedźmy, rzuci wszystko i pojedziemy. Zaplączemy się w trawy i seapinks, które masowo kwitną, i będziemy gapić się przed siebie popijając kawę z termosów.

odgruzować pokój? a co? zagruzował się podczas nieobecności Soso? dziwne rzeczy dzieją się w pustym domu... ;)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcie:-)
OdpowiedzUsuńJedźcie i rozkoszujcie się widokami!