środa, 29 kwietnia 2026

Niektóre dźwięki zostają w ciele
na zawsze

 


Nie mam czasu, ale oglądam Roostera odcinek po odcinku. Zachwyca mnie rektor uczelni, gra John C. McGinley, gdybym miała być rektorką, chociaż nie będę, to pragnęłabym być właśnie taką, jak on. Dziewczyny wracają z Paryżewa, więc pobiegłam odgruzować pokój Soso i fajna jest ta cisza. A z drugiej strony, tęsknie za moją Darkinoko. Przeczytałam artykuły o znanej reżyserce i pomyślałam o takich osobach jak ona, które znam z życia. Brrr. Znalazłam beret z antenką wełniany w kolorze słodkiej śmietany. Siedzę w nim teraz i myślę, czy chcę majówkę spędzić nad oceanem, czy mi się nie chce. Bo mój mąż, kiedy poproszę, jedźmy, rzuci wszystko i pojedziemy. Zaplączemy się w trawy i seapinks, które masowo kwitną, i będziemy gapić się przed siebie popijając kawę z termosów.


PS

Daria Danuta Lisiecka czyta mój wiersz w Babińcu Literackim

Zachwyca mnie, jak to robi. 

1 komentarz:

  1. odgruzować pokój? a co? zagruzował się podczas nieobecności Soso? dziwne rzeczy dzieją się w pustym domu... ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.