To był koniec lutego, ale pocieszam się, że niedługo zapomnę o niskich temperaturach. Szukałam innego zdjęcia. Jednak ta sesja przyniosła mnie i córce ogrom radości.
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
Ach! I te kolory!
OdpowiedzUsuń