Przedzieram się przez pancerz, pustostany, zakamarki, w których zalega cisza. Fragmenty wnętrza – nie muszą być całością, ale oddychają, drobne ślady po dawnych rozmowach, cienie, co zostają, gdy nikt nie patrzy.
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
Mam teraz etap lęków wyskakujących z każdej szafy. Przedzieram się przez nie.
OdpowiedzUsuńŚwiadomość, to krok do wyjścia z lęku...
Usuńskupiam sie na sprawach przyziemnych, rzekła bym tylko fizjologicznych i to mnie wykańcza oraz tak jak Kalinę dopadaja mnie różne strachy.
OdpowiedzUsuńBędzie tylko lepiej :*
Usuńczyli masz w sobie miejsce na wiele nowego. miejsca do zapełnienia, wklejenia czegoś, co warto zatrzymać w pamięci.
OdpowiedzUsuńTak, jeszcze mam :)
Usuń