piątek, 17 października 2014

Znaczenia


Katarzyna Tchórz 

Mogłabym napisać miniaturę, gdybym nie wywlekła ze środka
pszczół, woni kwiatów, płonnych nadziei. Proszę przytrzymaj,
zatrzymaj i szepcz do Apis. W drodze można stracić twarz,
osunąć się na głowy pasażerów. Spocić pod naporem
drobnych palców. Uciskają punkty, odnajdują jasne miejsca.
Zostawiają rysy na mapie.

Chodzimy zamaszyście, sztywniejemy przy zamkniętych furtkach.
Liczymy, ile razy szczeknął pies, zapiał kogut. Wracamy
po wyschniętych śladach. Zaginam rogi kartek,
przerywam posiłek i zamyślam się, kiedy nie reagujesz
na mój widok.

Dolewamy wody do wina, nic się nie dzieje.
Cudów nie ma. Ptaki kołują nad bzem. Upierasz się,
że trzeba coś zrobić, skoro wyciskają sok z naszych owoców.
Emigrantka z miłością do świata. Jakie to proste, gdy nazywają mnie
inaczej, tylko słowa na końcu języka swędzą.


22 komentarze:

  1. cudów nie ma...
    a szkoda...
    kiss emigrantko :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* a może wszystko jest cudem? Taka mi teraz przyszła myśl...

      Usuń
  2. Twoje wiersze układają się we mnie, jak bielizna na ciele, ta modelująca, body, gorsety, oprawiające w idealne kształty. Wciskają wszystko do wnętrza, tworząc niejaką zależność. Nawet kiedy wspominasz o winie, natychmiastowo budzi się we mnie chęć, by się takiego napić. Na myśl przychodzą ucałowane po niewłaściwej stronie klamki, które dały znaki - gdzie wędrować dalej. Szepty nadziei, podpowiedzi ze śladów pozostawionych przez życie. Przesiąkam nastrojem obrazu, który malujesz słowem. Jednocześnie podziwiam część tryptyku Kasi "Zwrotnik Raka" który jest dziełem doskonałym, idealnie zazębiającym się z Twoimi niepewnościami. Kiedy smierć po mnie przyjdzie, pójdę z Twoimi wierszami.
    Dziękuję Małgoś <3
    https://www.youtube.com/watch?v=109m0zeAb7o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafił w czuły punkt - Lulu Rouge... Katka wciąż mnie zaskakuje i czekam z przejęciem na kolejny obraz, ale Ty znasz to uczucie :* ściskam ciepło

      Usuń
  3. Przeglądam się w tym wierszu jak w lustrze. Właśnie zostawiam rysy na mapie i poce się, kiedy jesienne słońce przypieka. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. "Swędzące słowa na końcu języka, wywlekanie ze środka pszczół, woni kwiatów, płonnych nadziei"... Wczytuję się, wsłuchuję w Emigrantkę z miłością do świata... z zachwytem niezmiennym.

    OdpowiedzUsuń
  5. co napisać? jutro policzę ile razy szczeknie pies, ile razy zapieje kogut
    (śliczny jest, ale piejie słabiutko- kogut oczywiście)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody jest? Kogutki są fajne :)

      Usuń
    2. młody- już nie, powinien się sprawdzić,
      ale słabo pieje i mało jajek mamy,
      jednak wygląd (???) to nie wszystko

      Usuń
    3. no tak, może on woli inne kogutki? Może postrasz go, że na rosół pójdzie... i zacznie działać...

      Usuń
  6. Uśmiechnęły się moje myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy bierze coś dla siebie. Nie masz wpływu? Masz wpływ, bo dzielisz się sobą. To mnie fascynuje. Ja dolewam wody do wina, bo jest zbyt mocne, zbyt czerwone. dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wracam po wyschniętych śladach, to i tak błoto się przykleja, jak to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie ślady były po ślimakach i tylko wydawało się, że były wyschnięte... kiss

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.