środa, 22 października 2014

Klif


Dorota Kamińska


                                                                  Dorocie K.


Zniekształcam się po hermetycznym obłędzie,
rozmowach o dniach, które przebiegły rozkapryszone
albo przejmujące, jak nigdy dotąd. Zawieszam tablice,
pracę pamięci, wkuwanie na blachę. Jedno z twoich ulubionych
twierdzeń, że wielki talent rodzi się ze świadomości.

Fragmenty zdjęć, dziewczyn, ramiona. Ich głębia
wyłania się z mroku. Z detali, poza którymi nic nie ma.
Ruch wiatru, a może dystansu. Problemy łączą nas,
przylegają do wspomnień. Kleją się, aż strach stracić się z oczu.
Lęk wetknąć w pokusy o wielu imionach.

Rytuały wychodzenia, przechodzenia, polewania się
wodą. Trwały blask, mordercze ilustracje i doprowadzanie
do końca czegoś, czego nie ma. Wizualne byty, cybernetyczne
podmioty liryczne, treściwe ciągi uformowane z liczb.
Kultura opierająca się na niekompletności, na dziurze.

Wrzucam w nią parki, ocean, owce. Męczę się ze skałami,
oślepiającym słońcem. Przestrzeń pochłania plamy, łączy
procesy myślowe, podłącza nas. Dziwacznie,
lub żartobliwie przystraja, jak gałęzie z drzew. Zmienia kąt widzenia.

21 komentarzy:

  1. Wchodzenie, wychodzenie...Bodźce, reakcje...- układ formujący świadomość.....Kisses

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, kultura oparta na dziurze może doprowadzić do obłędu.
    Bardzo polecam chorał gregoriański jako remedium.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprościłeś, mam nadzieję, że Tobie takie remedium pomaga. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Piękny, dużo wyrażeń, zdań, pędzących myśli...
    dla mnie wiele treści....
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i ja powinienem poprosić o dedykację? I to nie jest żart, chciałbym się poczuć wyróżniony, no wybacz, że tak wprost. Pamiętam, że prośba Judyty zadziałała :)

    Myślę, że pobyt w starym kraju tak działa... wyobraź sobie, że z ministerstwa kultury będzie utrzymywany kościół katolicki, w zamian zlikwidują kilka domów kultury, biblioteki, tak, to ogromna dziura, przepaść.

    A wracając do wiersza, piękny. Przylegam do Twoich słów, bardzo lubię klimat, jaki tworzysz. Nakładasz warstwy, znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatrzymałam się na treściwych ciągach uformowanych z liczb. Bo znowu na myśl przywodzą Twój zapis cyferek, które bez zająknięcia i zastanowienia, wybudzona potrafisz deklamować. Ciekawość moja wciąż trwa. Bez twierdzeń, powiedzeń i regułek...też mi przeszkadza ta dziura. Wpadłam już, ale jeszcze trzymam się ręcyma...o tak, ręcyma, bo kolano beznadziejne, nieposłuszne mnie wciąż do łóżka zagania...i tam się gubię, tam przepadam, tracę świadomość. Oglądam obrazy w głowie, wspomnienia rzeczy które się działy. Kilka krótkich rozmów. Szukam tych niewyraźnych szczegółów, by przekonać się o ich bez znaczeniu. Chcę żebyś znowu tu była, raz jeszcze powtórzyć wieczór, który odciągnął skutecznie od cyberprzestrzeni, od wszystkich jej ułomności...i niekompletności. Ściskam mocno :*
    http://youtu.be/eavFUhp-38g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też nie można tak często jakby się chciało, bywać tu i tam...

      ściskam pięknoto!

      Usuń
  6. Cóż napisać,

    zanurzam się coraz głębiej w liczb
    przechodzę przez warstwy jak przez ścienę
    kilka godzin przed świtem

    wyostrzają się zmysły
    krótkie migawki powiększone o kilka centymetrów
    pozwalają na wyczuwanie tego co nastąpi

    mogę się przygotować
    bez chodzenia po pokoju tam i z powrotem
    wybieram tam z zieloną słuchawką
    liczę sygnały

    przy liczbach nieparzystych dłuższa myśl
    o jesiennych porządkach w ogrodzie
    spotkaniach (nie)przypadkowych
    rozmowach z pełniejszym zasobem słów
    wykładam je z otwartej torebki
    w zamierzonej kolejności

    zwracam uwagę na kształt liter
    nawet przecinek i kropka mają znaczenie
    gdy trzeba przejść po linie
    bez patrzenia w dół

    na białej ścianie
    buty mają wyższy obcas niż zamierzałam
    przygotowane kartki głośniej szeleszczą
    w momencie gdy wychodzę ze środka
    otwiera drzwi moja czasoprzestrzeń
    bez klucza

    Dotykam wzrokiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Bogusławo, przerabianie Małgosi wierszy, to kiepski pomysł, kiedy przeczytałem wcześniejsze przeróbki, pomyślałem, że to jakieś niepoważne, ale Pani nagminnie wyciąga frazy i używa w swoich wierszach, a to nie jest dobre ani dla autora, ani dla Pani. Szczególnie, że wrzuca Pani te teksty na grafomański portal eliteraci, a to jest już dno dna. Proszę nam, czytelnikom Małgosi tego oszczędzić.

      Usuń
  7. Pawle, podpisuję się pod Twoją uwagą obiema ręcyma. Zadałam dziś Małgosi pytanie: Dlaczego nic z tym nie zrobi? Małgorzata ma klasę i cierpliwość, ale to nie znaczy, że zadowala ją fakt, że ktoś kradnie jej frazy i to w tak nieporęczny sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie, nie reagujmy impulsywnie. Wiecie co, chciałabym zasnać i obudzić się w marcu, życie jest znośne, nie utrudniajmy sobie dni. Kiss mili.

      Usuń
  8. pośpiewam, i .... a niech mnie, nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dobrze, napijemy się wina i wszystko wyśpiewasz :P

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.