sobota, 5 lipca 2014

Na granicy



Katarzyna Tchórz 


Słyszałam, idziesz po drodze, o której
rozmawiałyśmy kilka dni temu. Nakłaniasz mnie,
kłaniam się, tęsknię, wyglądam i wypisuję
życzenia na kartkach, pozdrowienia, prośby.

W obcym kraju, początek historii, rąbek sukienki
albo chustki. Zawiązuję supły, wieszam na nich miętę,
i kiedy wzbiera ocean, jedziemy w głąb wzgórz,
w kaloszach, z możliwością powrotu. Mijamy owce, krowy,
żyjemy pod jednym niebem

co noc. Śpiewam ballady, Paddy jest świadkiem.
Gwiazda runęła w ziemię, w fale, pod stopy.
Jej szorstkość odbija się w moich zmarszczkach,
wysysa światło, poczucie bliskości. Rozlewa się
na ścieżce. Nacieka, przykładamy ją do zimnego czoła.

Jestem pewna, że nie ubędzie ptaków, nie zniknie
zieleń. Może nam zabraknąć lodu, kwitnącego bzu, ust,
czegoś tam jeszcze.


19 komentarzy:

  1. Pomiędzy Tetmajerem a Staffem wczytuję się w Twoją spadającą gwiazdę... i czytam raz jeszcze i jeszcze. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko mi się zdarza, że słowa uciekną, zawiązane na supeł z miętą, chłodzą, chodzą - pod stopami żar, jak iść... niezabrana, tą samą drogą? Niebo dziś dusi, krople popłyną, wieczorem będę wyglądać świetlików. Pogodzą się z gwiazdami, ułożą. Kiedy zabraknie mi kroku, wrócę wytrzeć stopy od miasta. Ucieknę.
    Już niecierpliwie spoglądałam w Twoją stronę - jesteś. Dziękuję Małgoś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, pisałam takie tam na boku, nie zniknęłam, tak sobie wszystko rozwarstwiam i lepię na nowo. Słucham muzyki, którą publikujesz i jest dobrze :* dlatego też Ci dziękuję, bo niektórych dźwięków bez Ciebie bym nie odkryła :)

      Usuń
  3. To mi Małgoś zafundowałaś piękny początek odwiedzin ulubionych blogów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Magdo, aż się uśmiechnęłam na "Twój widok" kiss

      Usuń
  4. takie trochę norweskie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielki stwór z rodzaju żukowatych odbił się głucho od parapetu i wplątał się w firankę... Pora urodzaju rzeczy przedziwnych... Czego braknie...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żuki majowe w lipcu... no właśnie, czego brakuje?

      Usuń
  6. że ktoś idzie wiedziałam
    wsłuchiwałam się w kroki
    \ radosne, spokojne czy zrozpaczone
    ( taki dzień był- morze rozpaczy, a trzy dni wcześniej witałam się....)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz Małgoś :)
    Wierszami i miętą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze powinnam murkami, i caliami, bo porastają ogrody i wyglądają pięknie...

      Usuń
  8. No... zabrzmiało wiecznością...
    Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami musi tak brzmieć :) dziękuję

      Usuń
  9. Tchu by nie brakło, choć w braku tchu serce mocniej wali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, wtedy dobrze poczuć i złapać oddech :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.