Wernisaż online? Nie, chyba wolę te klasyczne.Kwestia upodobań i przyzwyczajenia.
Nie wszyscy mają takie możśliwości, i to nie kwestia upodobań i przyzwyczajenia... dla niektórych, to jedyna możliwość!
czy mi się wydaje , że rybek ubywa ?
wernisaż to pokarm dla ducha
:)dziękuję Małgoniusześć ich jest, wszystkie się trzymają żywo :)
będę do nich zaglądać pozdrawiam
dziękuję :)
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
Wernisaż online? Nie, chyba wolę te klasyczne.
OdpowiedzUsuńKwestia upodobań i przyzwyczajenia.
Nie wszyscy mają takie możśliwości, i to nie kwestia upodobań i przyzwyczajenia... dla niektórych, to jedyna możliwość!
Usuńczy mi się wydaje , że rybek ubywa ?
OdpowiedzUsuńwernisaż to pokarm dla ducha
Usuń:)
Usuńdziękuję Małgoniu
sześć ich jest, wszystkie się trzymają żywo :)
będę do nich zaglądać pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuń