niedziela, 18 maja 2014

Empatia

Baśka Trzybulska




W niebieskiej komodzie zabrakło pudełek,
przeterminowane tabletki rozsypały się jak kopiejki.
Babcia w pokoju przeliczała muchy uczepione żyrandola,
im wyżej, tym więcej martwych na dnie, straciła rachubę.
Przez ostatni rok

odpowiadała na każde pytanie kiwając twierdząco głową.
Wspominałam o epidemii, wpatrzona w kwiaty
upstrzone mikroskopijnymi bąbelkami egzemy spowodowały,
że zasłony nie przepuszczały światła. W kruche, marniejące listki
wsiąkał kurz. Babcia w pamięci odliczała pieniądze, co tydzień

coś odkładała na czarną godzinę. Chudłam od powtarzania.
Nie chciała słuchać, że nie urodzę z powodów, które piętrzą się i uciskają.
Od dawna w dobrym tempie nie przebiegam wszerz i wzdłuż plaży,
przestałam nurkować, chyba że do szafy, z której powypadały półki.
Układam rzeczy na nowo.

Zamykam drzwi. Sweter nie otula szczelnie ramion jak kiedyś,
na ulicy kolorowa młodzież kurczy się ze śmiechu, jakby tylko chichot
był lekarstwem na strach. Powoli przeżuwam suszone morele.

25.04.2012










Baśka Trzybulska

38 komentarzy:

  1. Gdybyż od tego ciągłego mówienia się chudło:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Whatever this is . . . I love it.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you a lot! This is an interpretation of my poem. :)
      Have a nice Sunday.

      Usuń
  3. Zdjęcia też niesamowite :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co robi Baśka jest niezwykłe, wciąż nie mogę się napatrzeć...

      Usuń
  4. Margarithes jesteś jako ta błyskawica szybka.....
    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiersz z 2012 roku, więc szybka, znaczy wolna? :PP

      Usuń
    2. daty Twoich wierszy nie są ważne. Dla mnie ważne jest to, ze znajduję w nich aktualne tematy, tęsknoty i myśli. Bardziej chodziło mi oto, że byłaś u mnie i u siebie wstawiłaś nowy post i pokazało się to na moim monitorze w tym samym momencie. :)

      Usuń
    3. aaaa, bo ja mam ustawione powiadomienia komentarzy i jak Ty piszesz u siebie, to mi to wskakuje, więc lecę....ooo

      Usuń
    4. aaa to tak. Fajną niedzielę miałam, spadam pa, miłego poniedziałku życzę.

      Usuń
    5. :* miłego poniedziałku

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa rzeźba, Podoba mi się kontrast faktur kolorów i kształtów. Jest w niej wszystko, soczystość barw, detal, geometria, i brutalna surowość.
    Co do wiersza to obfituje on w bliskie mi obrazy, sytuacje skojarzenia. Poczułam się aż nieswojo, tok wpisuje się w moje życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Babcia była już we własnym świecie, do którego nikt inny nie miał dostępu. Sprawy dla innych nieważne, dla niej były najistotniejsze. Tacy właśnie jesteśmy... będziemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o tym, że tak właśnie jest, będzie

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  7. tak mi się to układa z tymi pięknymi obrazami
    słowo... obraz.... obraz... słowo...
    jakieś takie uwięzienie
    emocji również... kiedy nie można ich opowiedzieć bo siedzą uwięzione na niebieskim krzesełku ....
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobał mi się wiersz i ciekawe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czasem myślę: i co zrobić z brakiem?
    i jeszcze te moje prywatne przeterminowane lizaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychodzą do nas takie myśli, pytania, ale to się jednak rozwiązuje:) tak myślę

      Usuń
  10. "Sweter nie otula szczelnie ramion jak kiedyś" zawsze tak, gdy strata, gdy zmiana, gdy już tylko wiatr
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek z wiekiem podobno się kurczy... ech

      Usuń
    2. kurczy, to prawda, mówi się, że zmierza ku ziemi...

      nie całkiem poważny ps ja zauważam więcej centymetrów, tyle że wszerz :/ hehe

      Usuń
    3. ano, zauważam podobnie :) u siebie

      Usuń
  11. dziękuję, cieszę się , że czujecie moje nastroje, nie tylko słowa , ale też obrazy

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne jest to, że czytając "widzę" skromną babcię, przyzwyczajoną do liczenia pieniążków. Też miałam babcię, która trzymała przetetminowane tabletki przy sobie... Kto wie, jakie my będziemy na starość:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. czasami nawet sweter nie daje już schronienia

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.