środa, 15 stycznia 2014

Zaczerpnięcia


Max Sauco



Jeśli musi pan zostać, przyjrzyjmy się
podwójnym kokardom w trampkach. Deszcz spada
na wyblakłe nazwy domów, dziury w chodnikach,
śpieszę się, odskakuję, wreszcie otwieram drzwi
i zatrzaskuję bajkę.

Brakuje mi bujanych cieni.
Sukienka ciśnie. Nie ma w tym logicznego związku,
powiedziałeś, wytrzyma jak koperta wypchana listami,
rozpisane maczkiem prośby. Moja droga, piękna Pani, mogłabyś
przyjść we wtorek, w południe. U mnie jest lepsze światło.
Spływa z ramion.
Więc nie wiem czy żałuję rzeki,
czy pijących ramiączek.


Sznurowane buty, usta, gesty. Czarne tasiemki, myśli,
cerowane kolana i związane ręce. Czego chcesz, kiedy się zacinam?
Za plecami ściana, wbijam w nią głowę, w podłogę rozdeptane obcasy.
Proszę, zostań. Chociaż hałas od strony wody napiera
i gasną głosy. Opowiadam, dlaczego nie zostały wysłuchane.



28 komentarzy:

  1. pamietam, jako dziecko czasem musialam robic podwojne kokardy w sznurowkach, gdy te byly za dlugie. strasznie mnie to klulo w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię podwójne kokardy i jeszcze zamiast sznurowadeł specjalne atłasowe taśmy :)

      Usuń
  2. Te podwójne kokardy to o mnie. Fakt, że nie noszę trampek, ale są też inne buty z przydługimi sznurowadłami.
    Deszcz może i porada tam, gdzie wymieniłaś, ale u mnie za oknem w tej chwili pada śnieg. Nie schowałem samochodu do garażu (leń ze mnie), więc przed podróżą czeka mnie odśnieżanie. Ale póki co cieszę się kubkiem kawy, kołderką i myślą, że jeszcze mogę tak trwać ponad godzinę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to napiłabym się wina i została w łóżku, mimo wszystko :) nawet patrząc na godzinę Twojego wpisu :)

      Usuń
  3. Dlaczego w zyciu zawsze jest NIE TAK, jak by sie chcialo?
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo się dokonuje głupich wyborów, lub się ignoruje możliwe konsekwencje!

      Usuń
    2. Myślę, że nie zawsze z głupoty czy lekkomyślności

      życie jest sumą zdarzeń, nie zawsze mamy na nie wpływ

      Usuń
    3. naprawdę mamy, nie zwalajmy na los.

      Usuń
    4. oczywiście, że nie wszystko :)

      Usuń
  4. proszę zostań...
    nie może dłużej bo "właściciel" da odczuć na skórze!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Sznurowane buty, usta, gesty. Czarne tasiemki, myśli,
    cerowane kolana i związane ręce."
    Poczułam że się duszę....bardzo sugestywne

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się spodobało :) poczułam muśnięcie tasiemki... i to zatrzaśnięcie bajki... ;)


    P.S. Pierścionki, kolczyki.... Zbyt wielkie wymagania ma Ruda? ;D


    Dobrego dnia Małgosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skąd, Ruda nie wykorzystała sytuacji, i tak źle i tak

      ściskam

      Usuń
  7. "Deszcz spada na wyblakłe nazwy domów, dziury w chodnikach, śpieszę się, odskakuję, wreszcie otwieram drzwi i zatrzaskuję bajkę".
    Opisałaś bardzo DOKŁADNIE to co czuję...
    skąd wiedziałaś?
    :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteśmy w światach równoległych? :)

      Usuń
  8. Często tak mam że czytam u Ciebie i się wgryzam w sedno. A sedno wiele znaczeń ma :)

    OdpowiedzUsuń
  9. sportretowałaś cicho

    "(...) śpieszę się, odskakuję, wreszcie otwieram drzwi
    i zatrzaskuję bajkę."

    OdpowiedzUsuń
  10. Sztuka nowoczesna nie ma dzwięku wyszukane apstrakcyje shizofreniczne zachowania.A sztuka powinna być piękna i autentyczna brutalna jak życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuka ma wiele oblicz Agnieszko. Dla każdego piękno jest czymś innym. A autentyczność, to również bardzo subiektwyne odczucia, to są moje poszukiwania :) Pozdrawiam

      Usuń
  11. przeoczyłam wcześniej ten wiersz, ale może tak miało być, bo dziś to jest to, czego było mi potrzeba!!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.