niedziela, 2 czerwca 2013

kwiaty, które nie pachną

Nic nie wiem. Co takiego można sobie jeszcze przypomnieć, zanim zacznę interesować się na nowo? Pamięć mnie opuściła, przeważnie ma to sens. Ciekawe jak się rozwinie. Napędzane różne sprawy, napędzane niechęcią, andronami i tematami, jak to napisać... Wszystko można ująć w inny sposób, ciekawszy, nadać sens życiu i zrezygnować z knucia w pocie czoła. Zastanawiam się przez chwilę nad tym, co mnie dopada by po chwili odpaść, krótko i wyrażanie - odcinam się.

Zamek w Roscommon

11 komentarzy:

  1. fotografia przedsyawia kompletne ruiny, a mimo wszystkoa wciąż są okna na świat! Zawsze można skoncentrować się na czymś, coś odrzucając. Niezwykle trafnie ją dobrałaś. Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od zawsze mnie to intryguje. Jak to jest? Jest talent, nieprzeciętna wrażliwość albo zmysł obserwacji przekraczający stereotyp i skąd on się biorą, wiersze, błyskotliwe teksty? Czy po prostu wyskakują z potrzeby chwili? Może tygodniami kłębią się w głowie, przestawiaj, ustawiają i po analizie są przelewane na papier? Albo jeszcze inaczej, powoli zbierane, kolekcjonowane myśli, przeżycia, doświadczenia, przemyślenia racjonalnie ocenione i ładnie potem ułożone w zgrabny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  3. zamek wygląda trochę jak zrujnowana, poniemiecka kamienica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek w Roscommon był duży, niestety trochę mocno zrujnowany, zostało, co zostało :*

      Usuń
  4. u Ciebie zawsze można trafić temat na czasie,
    ja wpadłam w głęboki lej, wdrapuję się powoli do góry,
    a chciałabym się tylko odciąć...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, powdychać na szczycie - przyjemność

      Usuń
  5. za pomocą takiego muru można się odciąć, ale nie na długo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tego to nigdy nie wiadomo, człowiek czasami niepotrzebnie wyłazi za tego muru :) i dlatego tak jest jak jest

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.