poniedziałek, 22 kwietnia 2013

W rocznicę

Carmen Van Den Eynde


Okno wstawione w książki. Pokój
wypełniony w ten sposób oddycha
nieznanymi autorami. Dlaczego
już tam nie jeździsz?

Herbata równie słodka, co gorzka,
a wiersze milkną, kiedy ptaki są naszymi gośćmi?
Nie wiem czy sen rozpoczyna dzień, czy może
kończy. Książki ze szczęśliwym finałem
mają coś z młodości. Wierzyłam w wyznania:
lekki płaszcz, słaba kawa, brak wyobraźni, spokój.

Przekonanie, że gorzko żałuję wyprawy
do centrum, ostatni dotyk, spojrzenie,
pierścionek ukryty w dłoni. Po co planować
dni - momenty, twarze, głosy.

Wiersze strzegą mnie przed dziwolągami,
z których powoli wyrastam.

13 komentarzy:

  1. Mogę cierpieć na brak wielu rzeczy, ale nie wyobrażam sobie nie mieć w domu książek i kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym się ewentualnie objeść :)Ale przyznam uczciwie - brakowałoby mi. :)

      Usuń
    2. Bez telefonu mogę się obejść, serio :)

      Usuń
  2. przyznam, że najwięcej wierszy czytam teraz, dzięki Tobie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakakolwiek to rocznica - to ja ci życzę najlepszego naj.
    Faktem jest, że trochę nabieram poetyckiej ogłady bywając u Ciebie, za co wielkie dzięki.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. "Po co planować dni-momenty,twarze,głosy.

    To jest piękne,Małgosiu.KUBA

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.