poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Oddech







Życie bez frustratów byłoby nudne, że też mi się przytrafią takie kwiatki. Dobrze, że jest przycisk delete. Działa niezawodnie. Nie musiałam długo czekać na potwierdzenie niewyartykułowanej intuicji. Ludzi dzieli nie tylko wiek, wiedza, małostkowe myśli, kaprysy. Dzieli ich przepaść. Nie lubię jak mnie ktoś wciąga w swoją nieznajomość materii i próbuje ciągnąć w dół. Paddy podstawia pod nos herbatę.

- eM, jesteś zbyt otwarta
- to się skończy 
- obiecujesz i obiecujesz, ktoś ledwo nauczył się czytać, a ty się przejmujesz 
- przestanę
- kiedy? 
- następnym razem
- problem tkwi w formie. Jesteś wypełniona świadomością. Rozpędzasz się i niewiele 
osób jest w stanie za tobą nadążyć, a później dziwisz się, że próbują cię wcisnąć w ramę 
- dziwię się, bo ja widzisz nigdzie nikogo nie wciskam
- a może powinnaś?!


17 komentarzy:

  1. Też nie lubię kiedy mnie ktoś w dół ciągnie... bardzo nie lubię, a ostatnio coraz częściej mi się to zdarza, wrrrr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą "przepaścią",to smutna prawda.Ale jest problem ogólny-kłopoty z tożsamością.Szwedzi,czy Irlandczycy są dumni z tego ,że pochodzą ze wsi.W Polsce...No wiadomo.I już na tym poziomie zaczyna się pociąganie w dół.A na tak zwanych "wysokościach"O mój Boże.Wyobraźnia traci oddech.Pozdrawiam.KUBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęśce z tym nie mam żadnego problemu, wiem kim jestem :) Pozdrawiam Kubo :)

      Usuń
  3. Paddy ma rację, ludzie lubią innych wciskać w ramy, wszystko co odstaje od tych ram jest od razu gorsze, złe, bo nie zrozumiane przez tych "wciskaczy". Ale Ty się nie dasz wcisnąć nigdzie ;-)
    Pięknego dnia życzę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mam Paddy'ego :)

      dziękuję, dla Ciebie również pięknego dnia

      Usuń
  4. Małgosiu - przeciętni ludzie nie cierpią twórczych i silnych jednostek, kole ich to w oczy, drażni, czują potrzebę dowalenia :) Znam to.
    Dlatego faktycznie dobrze jest używać przycisku "Delete", dobrze by było umieć również w myślach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, mnie smuci dodatkowo fakt, że te wszystki sfrustrowane osóbki wiedzą lepiej, co ja czuję, co zrobię...

      Usuń
  5. Oj, oj, ale to każdego ludzie próbują wcisnąć w ramę, cokolwiek by nie robił. Siebie tylko omijają, bo siebie oceniać nie będą.

    A przycisk "Delete" ma jeszcze jedną zaletę: przez moment można poczuć coś na kształt "władzy" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem, czy każdy jest taki jak napisałaś... nie uogólniałabym aż tak bardzo.

      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Lubie Paddy'ego, wiem, ze ma racje..
    ale czy potrafilabym posluchac i zastosowac w zyciu jego racje?
    Cos mi mowi, ze z tym byloby gorzej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbowała :) w końcu jesteśmy mimo wszystko podobni, a mi się coraz częściej nie chce.

      Usuń
  7. Nie daj sie zatruc jadem..pomysl o rozsmieszaczu Mariusza Szczygla..pamietasz?o dlawiacych sie tamponami kaczkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, muszę odszukać :) dziękuję Dorotko :*

      Usuń
  8. ale zbyt wiele osób robi dokładnie odwrotnie - w ramę wciska, a wszystko to, co poza nią - nie pasuje, może złe, brzydkie, niepotrzebne... Bo ludzie mierzą własną miarą, odrzucają to, czego nie są w stanie zrozumieć. Wiesz, ja ich rozumiem, bo wg mnie są dwie ramy - dla takich jak oni i dla takich jak my. Nie da się połączyć tych ram tak, by utworzyły jedną część wspólną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację Iwa... Dlatego nie pozostaje mi nic innego, tylko iść dalej :) Dziękuję

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.