wtorek, 23 kwietnia 2013

Płomienna mowa o której nikt się nie dowie


Mam zakwasy, ale wiosna motywuje, więc sobie ćwiczę. Udany związek, piękne dzieci, szukam dziury w całym, przecież przywykłam, że wciąż się wspinam. Przywykłam do kopnięć, więc uważnie się rozglądam, a kiedy oswoiłam się z myślę, że życie jest piękne, podchodzi do mnie Paddy: 


- eM, ktoś cię zdenerwował? 
- nie 
- powiedział ci coś przykrego? 
- nie 
- masz jakiś kłopot? 
- nie 
- martwię się o ciebie 
- hm... dlaczego? 
- bo nie walisz w klawiaturę jak oszalała 
- to źle? 
- nie jestem pewny

32 komentarze:

  1. To juz nie wiem kto lepiej Ciebie zna: Paddy czy Ty sama...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego to nikt nie wie :) no może On wie :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym slyszala mojego M :)
      buziol ogromniasty :*

      Usuń
  3. Każde zachowanie, które odbiega od znanych i uznanych przez otoczenie za standard, budzi niepokój najbliższych:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, i dlaczego? Przecież nie ma standardów w takiej rodzienie jak moja :P

      Usuń
  4. Hihi, a u mnie odwrotnie jest, jak mi ktoś ciśnienie podniesie to walę w klawiaturę jak oszalała. :D Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłam dzień refleksyjny, czytałam, myślałam, stnowczo uciekałam od konwersacji, szczególnie z trollami :)

      Usuń
  5. a bo to duzo trzeba zeby nas doprowadzic do stanu nie pozwalajacego na klepanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to się nazywa uważna obserwacja;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe Paddy mnie rozbawil:)milego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyznaję, potrafi rozbawić jak nikt inny :)

      Usuń
  8. i tak źle i tak niedobrze!! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej i jeszcze lepiej - kiedyś będzie

      Usuń
  9. Małgosiu, miło tutaj poczytać znowu.
    Ostatnio miałem mało słów, które pobudzają do myślenia w ten sposób i cieszę się, że w końcu odgruzowuję powoli tę część mojego zaniedbanego świata.
    Pozdrawiam Cię mocno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałam posłać wieść umyślną do Ciebie... dobrze, że wracasz

      ściskam i uśmiechy posyłam :)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcie.
    I słowa też.

    OdpowiedzUsuń
  11. Klawiatura też musi czasami odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest taka człowiecza upierdliwość.Z drugiej strony,gdyby jej nie było,nie byłoby Twojego tekstu,który swoją szczerością chwyta za serce i powoduje,że się uśmiecham.No.:-)))))))))dla Małgosi.KUBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiech na zdrowie :) pozdtawiam Kubo :)

      Usuń
  13. :))) i normalność czasem wydać się może nienormalna:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli człowiek oswaja się z myślą, że życie jest piękne, staje się nieostrożny. A wtedy jest łatwym celem dla wrogów oraz przyjaciół, którzy w ostatecznym rachunku okazują się wrogami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Ostatnio poczułam to na własnej skórze, i znów i znaów i znów... nieostrożność to moja cecha główna - niestety

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.