czwartek, 28 lutego 2013

O zobowiązaniach

O tym mogłabym długo. Jak można zbudować inne sceny, zbliżyć się do poziomu precyzji i uśmiechać się do siebie. Można ukończyć coś, czym zajmowaliśmy się przez ostatni miesiąc. Przez pół roku można napisać książkę, przypuszczam, że można iść na grzyby do lasu, kiedy wszyscy mnie tam posyłają. Przypuszczam, że można też stworzyć niepojętą historię, bez fundamentów, wciąż przez niepojęcie i własność należeć będzie do ludzi bez ambicji, do takich, którzy plotą automatycznie i bez zastanowienia. To wszystko podsycane, stanowi nową jakość - scenerię. Jaką? To wciąż ten sam człowiek, by ratować własną skórę zabije z zimną krwią, okłamie, zmanipuluje bliskich i dalszych. Tak uwierzyłam człowiekowi, wciąż temu samemu, który by ratować własną skórę zabija mnie z zimną krwią.

Max Sauco

11 komentarzy:

  1. prawda jest taka, że żadnego człowieka do końca nie poznamy, także dlatego, że nie zawsze zdąży, bo nie ma odpowiednich uwarunkowań, by pokazać całego siebie. I my także. Gdy jednak uwarunkowania zaistnieją, wtedy możemy mocno się zdziwić.
    Nie wiem czy zrozumiałam Twoje słowa...

    OdpowiedzUsuń
  2. I wlasnie tak zycie, czlowiek nas zaskakuje...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, szczególnie kiedy w niego wierzymy :/

      Usuń
  3. Zabija by ratować własną skórę, a co z duszą?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ludzie, dla których to są brednie :)

      Usuń
  4. tyle obcy ludzie sa lepsi od przyjaciol,bo nie rania.
    Jest sie na nich odpornym.Gdy maja Cie w dupie to nie zwraca sie na to uwagi.
    O dwa zdania za duzo...
    Ci ktorych kochamy umieja najmocniej ranic.
    Szkoda ,ze nie umial podziekowac za cudowny prezet ktory otrzymal spotykajac Ciebie...wazna jest tylko magia i poezja slow ktora masz w sobie.
    Malgosiu mila pewnego dnia stanie ten jednyny i otuli Cie swoja osoba jak plaszczem,serdecznosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Jednak ja wciąż wierzę w ludzi, a tych, których kocham - im wierzę w szczególny sposób. Może jednak czas, by się odwrócić.

      Ten jedyny jest już przymnie, więc spoko :)

      Usuń
    2. Zle zrozumialam - przepraszam =)

      Usuń
  5. Taaa. Rozumiem to bardzo dobrze. Nie daj się Małgosiu! Nie daj!

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.