piątek, 1 marca 2013

Spotkanie

Zdeponowałam wszystko z czego jestem zrobiona. Cała ta kiczowata instalacja musi odleżeć, wygnie się, złuszczy. Później złamię pod kątem kartki, wygnę w przeciwną stronę i puszczę w śwat. Nie ma miejsca na pomyłki, tracenie czasu, czarny kolor, który pod ciężarem potrafi zlać się z otoczeniem. Wiadomo, coś, co jest uwięzione, wypełznie prędzej czy później, wyskoczy w marynarce i czapce niepodobnej do puchatego gościa z rękoma w kieszeniach. Obłożę go doniczkami, kamieniami i ziemią. Tam chcę mieć truskawki, maliny już są wielkie, a tam dalej pomidory i rzodkiewkę. Na środku lawendę, bez niej nie chce mi się rozpoznawać wiosny... no chyba, że dostaje się takie prezenty:



Mariolu, dziękuję, od dzisiaj Paryż nigdy nie ma końca, chyba że czasami w nocy, na piętrze, pod kołdrą...

26 komentarzy:

  1. Pieknymi prezetami zostalas obdarowana!Milego czytania,ogladania !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę prezentów. Lubie dostawać, ale jest to bardzo rzadkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hela skutecznie odstrasza pliszki :P

      Usuń
  3. a ja...czuję, że jestem zrobiona z pierogów ruskich. Dostałam w prezencie - całą misę:)Cieszmy się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jednak...lubimy i to bardzo...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, bez lawendy i dla mnie nie ma prawdziwej wiosny, i bez żółtych wiatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to czekam na konwalie, raz raz i będzie pachniało :)

      Usuń
  6. Fajnie jest dostawać prezenty, pozdrawiam i gratuluję.
    Też próbuję coś zrobić z moim kolorem czarnym, udaje się średnio ...
    Może masz jakiś pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo fajnie :) Pomysł? Kwiaty w wazonie, świeżo upieczona szarlotka, ogień w kozie, książki, muzyka i byle do wiosny :)

      Usuń
  7. miłego dnia, ja dziś zdecydowanie zlewam się z otoczeniem.... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie wiosna może być i bez lawendy, byle tylko nie zlała się z czernią;-)!

    OdpowiedzUsuń
  9. lawenda,truskawki... ja chce juz lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, bo zamiast wiosny, ma być od razu lato :)

      Usuń
  10. Lawenda jest przydatna. Nie tylko wiosną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, u mnie będzie leżeć po kątach przez cały rok :) czekam na kwiaty :)

      Usuń
  11. niech się odleży i złuszczy to oznacza, że potem będzie coś nowego, a zapach lawendy sprzyja "nowości".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, jak się oleży, złuszczy co ma złuszczyć, to zostanie co ma zostać :)

      Usuń
  12. A ja tam wole dawac prezenty niz dostawac..ale truskawki,maliny z grzadki,lawenda ach!
    Upajam sie zapachem fioletowych hiacyntow z kwiaciarni.Na ulicy niestety ciagle przewaza czarny i bury..pozd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście lubię dawać prezenty, ale nauczyłam się również je przyjmować :)

      Hiacynty pięknie pachną :) Już niedługo i u Ciebie wiosna :)

      Usuń
  13. A ja czekam na żółte mlecze, na całe ich łany. Tak wygląda u mnie trawnik w kwietniu... Nawet szarlotka mi nie będzie potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo a ja na żonkile - zdecydowanie :) szarlotka domowa - moi panowie mi nie darują

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.