czwartek, 6 grudnia 2012

cipki w rosole, a w cieście reszta

Foto - Arek Łuszczyk


Dzisiaj, co dzisiaj? Krajobraz uległ rozmyciu. Co mi nie przeszkadza, nawet lepiej, bo nie rozprasza. Rozgryzam grupy poetyckie w Irlandii, trochę podobnie jak u nas, ale zdecydowanie ich mniej. Spory jakby mało kogo obchodziły. Mnie również. Jestem zdystansowana do wszelkości.

Wczoraj w statystykach ktoś wygooglował mojego bloga pod hasłem: cipki w rosole. Próbowałam sobie wyobrazić, jednak zaczynało i kończyło się na oczach. A wszystko przez mysie cipki :)

42 komentarze:

  1. ja teraz czekam na nowy wiersz Małgoniu :)
    buziaki
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  2. rosół? ciasto? co ty chcesz zrobić mojemu kotku?!? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cipki w rosole, no, no, wyobraznia nie zna granic. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może urzeczywistnię te cipki, kto wie... mam muszle

      Usuń
  4. od cipek w rosole lepsza kasza manna na gęsto z sokiem malinowym,dziś zjadłam ją pierwszy raz chyba od 12 lat,pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyobraź sobie, że tajemniczy amator cipek w rosole, zetknął się po raz pierwszy w życiu z poezją, co mogło nawet drastycznie zmienić jego (jej)życie ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zjawił/a się tu na krótko :)

      Usuń
  6. :)) no nie mogę ze śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe gdzie przemycilas te cipki w rosole, bo jakos nie pamietam. Fajnie, ze mozna miec dystans z dystansu...

    OdpowiedzUsuń
  8. no intrygujące hasło hehehe;))) Przypomniała mi się "Wielka księga cipek", która ostatnimi czasy mnie przeraziła.

    Wszystko co nie musi nas obchodzić, nie musi nas obchodzić. Przynajmniej nie ciągle. I spokoju Ci życzę w zieleni i cieple:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cipki zawsze rządziły światem :)

      dziękuję :)

      Usuń
  9. guglowe skojarzenia są nieprzewidywalne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obśmiałem się. Trzeba teraz stworzyć danie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, że jest makaron w kształcie pisiorków, ale cipki w rosole? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to może te małe muszelki - tak mnie tknęło

      Usuń
  12. Ale wiesz, że jak się dziś wpisuje w google "cipki w rosole" to Twój blog na pierwszej pozycji się pojawia? ;P

    Tyle, że dzisiaj pewnie z tego powodu, że dałaś wpis o takowym tytule. Zagadką pozostanie dlaczego wczoraj komuś wygooglowało Twój blog ;)

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez cipki

      był post, gdzie była fraza - misie cipki

      i te cipki wskazały na mój blog, "cipki w rosole" - mnie jednak rozbawiły do łez :) a wczoraj był trudny dzień, oj trudny

      Usuń
  13. he he dobrae!
    Małgoś jak nic powinnaś o tych cipkach wiersz napisac...o rosole ostatnio wspominałaś...misich cipek nie kojarze :)
    taki domowy rosół z tym dodatkiem -nie jeden facet byłby mile zaskoczony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tytule były, były, hehe

      muszę pomyśleć jak je zrobić

      Usuń
  14. Teraz rosołu mi się chce:) ale bez cipek:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Może pora zmienić nazwę bloga na Poezja i kulinaria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się nad tym

      pierwszy milion w kuchni :)

      Usuń
  16. HAHAHA:-)
    No dobre!!!! Dzięki za uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  17. Smacznego temu, kto szukał :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. zaśmiewam się z tego do łez od kilku dni, obłędne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cipka jak zwykle działa, bezbłędnie :)

      Usuń
  19. cudna kicia...
    a ta cipki powalily mnie na kolana :)
    na slasku mowia tak na kury :P

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.