poniedziałek, 1 października 2012

Październik





nigdy nie zdołałam dowiedzieć się,
kto popełnił tę nieostrożność,
żeby rozpocząć życie w dniu,
który dla mnie był pierwszy

                                       Ingeborg Bachmann


To zdarzyło się przed chwilą,
między łykiem kawy a wyjściem do sklepu po jedzenie.
Zamykam się w każdym pomieszczeniu na pięć minut,
w powietrzu wyczuwam uścisk dłoni.
Treść skutecznie oddala postronne osoby,
przypomina dziewczęta, które stroją miny,
po rozmowie z ojcem. Zatrzaskują drzwi, wiedzą,
że matka będzie szukała pończoch.

Ryzyko kojarzyłam z utratą.
Wiadomo, że pukle włosów odrosną,
a powtarzanie jednego słowa wraca
wywołując dreszcze, przez otwarte okno
na oścież, staje każdy milimetr odzyskanej równowagi.
Przypadkową wizytę u lekarza przemilczałabym
i pomyśleć, że urodziłam się trzy dni
po twojej śmierci.

05.06.2012

6 komentarzy:

  1. też znam :) ...świetny obraz Kasi do tego, plecki mój obsesyjny motyw:)
    buziak
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  2. ryzyko często jest kojarzone z utratą. ze strachu? (ja czasem też łączę jedno z drugim). czasami (często?) z wygody nie-zmieniania.

    niech październik będzie dla Ciebie dobry :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Październik musi być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj jak tu pięknie, czuję wyczuwam wenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta treść, która skutecznie oddala postronne osoby brzmi bardzo prawdziwie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny...nareszcie dotarłam. A.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.