sobota, 29 września 2012

Empatia



W niebieskiej komodzie brakuje pudełek,
przeterminowane tabletki na kaszel rozsypały się
jak kopiejki. Babcia pośrodku pokoju
liczy muchy w żyrandolu, na dnie było więcej
martwych, więc straciła rachubę. Przez ostatni rok

kiwała twierdząco na każde pytanie.
Opowiadałam o epidemii, patrząc na resztki kwiatów
myślałam o sobie, a wyblakłe zasłony przepuszczały
kurz. W pamięci odliczanie pieniędzy, co tydzień

na czarną godzinę. Chudłam od powtarzania. Nie urodzę,
nie urodzę z powodów, które piętrzą się i uciskają. Od dawna
nie przebiegam wszerz i wzdłuż plaży, nie nurkuję,
chyba że do szafy, z której już wypadły półki,
układam rzeczy na nowo, na nowo.

W końcu zamykam drzwi. Kiedy sweter nie zasłania ramion,
a młodzież na ulicy kurczy się ze śmiechu, jakby chichot
był lekarstwem na lęki, żuję suszone morele,
a pieczenie przesuwa się coraz niżej. Czujesz?

20.04.2012

16 komentarzy:

  1. znam :) to chyba stare albo przerobiłaś:)
    albo ja jestem pogięty :)
    buziak
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, aż takie stare to nie... nie przerabiałam, to skończony wiersz :)

      nie jesteś pogięty

      Usuń
  2. aaaaaaa znaczy się już czytałem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jednak siedzą mi w głowie te Twoje wiersze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten Anonim to ja Rafał a dalej to ju ja
      przecie ja się nie wymądrzam nigdy :):):)
      Rafał

      Usuń
    2. Rafałku, przecież Ty się podpisujesz, więc się nie stresuj :P

      Usuń
    3. Cóż, Anonimowe wpisy usuwam, nie chce mi się tego po raz setny tłumaczyć, że należy się podpisywać, w innym razie, nie ma innej opcji tylko delete

      Usuń
  4. Ładnie, nostalgicznie, Goś, przypomniałaś mi tym wierszem wspaniałe lata dzieciństwa, kiedy to całe wakacje spędzałam u babci w górach. Zatęskniło mi się bardzo, ale nie za górami, one nadal zachwycają swoim pięknem, można na nie patrzeć, podziwiać, wędrować po nich...

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dlatego utrwalam moją pamięć z dzieciństwa, wiesz, że z czasem to się wszystko zaciera

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ale dzięki suszonym morelom, życie jest bardziej znośne :*

      Usuń
  6. Jak zwykle w kilku słowach potrafisz opowiedzieć historię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słowa i obraz - wystarczy...Imponujące twórcze pokłady..Podziwiam..jak zawsze..Z poranną kawą jutro..nie zdołam..pojutrze...A.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.