czwartek, 24 listopada 2011

obietnica

wiecie co, zostałam zaproszona tu można polubić http://modowo.pl/pl/static/poezja-malgorzata-poludniak-obietnica


a za ścianą impreza, balanga, biba...


ale mam zatyczki

6 komentarzy:

  1. najbardziej cieszę się z tego, że za moimi ścianami hula wiatr:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Of course, że lubię:) Jak zawsze. Postukaj im w ścianę miotłą;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a wino masz?
    butelka to uniwersalny bilet wstępu na imprezę ;)
    skłonnaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło jest jak zapraszają :)

    Może trzeba by zakupić gaz usypiający i wpuścić go za ścianę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marciocha - nie chciałabyś się z nimi integrować i uwierz mi na słowo

    poza tym, już niedługo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak nie można pokonać, to może można się przyłączyć? ;) Chociaż takie imprezy u sąsiadów zawsze mają to do siebie, że odbywają się wtedy, kiedy człowiek najbardziej chcę świętego spokoju. Albo chociaż spokoju.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.