czwartek, 17 listopada 2011

depresja

komedia się nie kończy
ewoluuje zuchwale i głośno
mam wrażenie że dopiero odkryłam scenę
w której dla nikogo nie ma miejsc

nalepka z długopisu nie schodzi
kłopot z ostatnim wersem narasta
gdyby można było go zmyć
z okien spłynąłby do rynsztoku i po problemie

dopiero wieczorem smugi
esencjalnie układają się warstwami
co za potworność

przykładam butelkę do ust
zapytaj mnie o co chcesz
rzuć garnitur i dziuraw dżinsy

czarna bluzka
mroźna kawa
najbardziej nie lubię śmiać się nad ranem

jaki to ma wtedy sens




30 komentarzy:

  1. to ja biorę pendzelek i maluje :)
    R

    OdpowiedzUsuń
  2. świat zadziwia, nie zawsze możemy zrozumieć nawet to, co wydaje się nam dobrze znane. Nie znam depresji.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...A po nocy przychodzi dzień,
    A po burzy spokój...

    OdpowiedzUsuń
  4. przyjrzałem się co tam miętosisz palcami, różowa tęsknota

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny fotos, moja Amaranto:*****

    OdpowiedzUsuń
  6. jak to jaki sens? wszystko ma jakiś....
    buziole awangardowa poetko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śmiech chyba zawsze ma sens:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam sie z Nivejka, zwlaszcza nad ranem.. piekny wiersz Margo.. Pozdrawiam..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak juz widze slowo depresja,a za oknem jesien,to mysle sobie -cholera,czyli innych tez dopadaja takie nastroje o tej porze roku....
    paznokcie w kolorze czerwonym -tak trzymaj:)

    a ja trafilam na Twoj felieton z 2010 wlasnie,chcialam zostawic komentarz,ale cos go pozarlo,
    a bylo to o spotkaniu z Nivejka,fajnie!
    i ze samochod ma w dziwnym kolorze:)
    felieton tez super,kawa na lawe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam, przeczytała, myślę
    j

    OdpowiedzUsuń
  11. smugi esencjalne zwykle układają się wieczorem

    bo jak ?

    cmok

    OdpowiedzUsuń
  12. Scenki - w kolorze :)

    Rafał - tylko pokaż jak skończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Iva - Ja nie wiem, czy znam inny stan

    Matyldo - podobno - tak mówią

    OdpowiedzUsuń
  14. Nocny - zdradzę Ci - to moja córka :)

    Sheloves - jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Byazi, Nivejko - pięknie, że są kobiety, które to wiedzą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Moniq - dziękuję :)

    Emocjo - bo Nivejka ma auto w dziwnym kolorze, chyba nawet depresyjnym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jadwigo - miło mi :)

    Eliane - no w dzień ich nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Margo za krótko jestem na Twoim blogu obserwatorem i tak ciężko mi odczuć czy ten wiersz to TY czy fikcja, potrzeba tworzenia... Jeżeli to Ty, to z pewnością jest sens w uśmiechu o poranku, wtedy uśmiechasz się witając na schodach sąsiada, małe dziecko obdarowujesz uśmiechem, które beztrosko macha sobie gałązka i wytyka język do robala pod listkiem, bo wtedy kawa lepiej smakuje i dzień wtedy naprawdę może być lżejszy do zniesienia. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  19. Margo jeżeli można w sieci przeczytać ten Twój felieton, to bardzo chętnie zasiądę jak zapodasz lineczka:) Bardzo mi dobrze między Twoimi słowami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Galopek - nie wiem, czy masz świadomość że poezja jest indywidualnym językiem autora, przez który komunikuje się ze światem zewnętrznym.

    Dla mnie fikcja to książki fantasy, smoki, krasnoludy i kosmos.

    Poezja, żeby mogła być poezją, musi nosić znamiona, trzeba w nią uwierzyć i tylko wtedy jest środkiem do zrozumienia autora.

    Czytanie wierszy nie jest łatwe, kiedy zawiłości umysłu, abstrakcja - zaczynają pogrywać na tej samej płaszczyźnie zrozumienia, co u czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  21. A proszę bardzo miła :)


    http://felietony.allarte.pl/2010/05/06/amatorki-dobrej-kawy-w-poszukiwaniu-ulgi/

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzięki...już wiem jak odczytywać Twoje słowa "wrażliwcu" :) A za lineczka dzięki, już klikam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znaczy zrozumienie jest łatwe, jak te płaszczyzny się zgrywają :P cała ja!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładniusie i głęboko refleksyjne. Tylko dlaczego mam się złościć na śmiech nad ranem? To co, mam płakać? Poczytałem ów ciekawy wykład ( w odpowiedziach na komentarze) - o twórczości i percepcji. Ile mi jeszcze do nauczenia zostało! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. nawet gdy mam stan depresyjny,rano smieje sie w przewozie z kolegami jadac do pracy ktora jest teraz bardzo daleko i nie zawsze jest taka jaka chcialem wykonywac ale to nie powod zebym sobie odebral odrobine humoru z rana :) pozdrowki

    OdpowiedzUsuń
  26. "kogo nie boli ten nie pisze wierszy, bo i po co" - tak zaczyna sie jedna z piosenek SDM.
    Mysle, ze sporo w tym racji.

    OdpowiedzUsuń
  27. tylko nie dżinsy...


    u mnie bez zmian
    ale jestem, pamiętam i zaglądam
    zaglądać będę

    uśmiechy posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Barnabo - czyli nie masz depresji :P

    Christoph - i tak trzymaj!

    Mada - myślę podobnie :)

    Beatko - buziaku, ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nalepek nie cierpię - bo nigdy z niczego nie schodzą, a nie cierpię dłubać przy starym kleju - na depresyjne myśli najlepiej u mnie wpływa działanie i jakikolwiek, choćby mały sukces!
    Uściskuję :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.