sobota, 26 listopada 2011

zapach starego domu


wiesz po czym rozpoznaję jesień?
kobiety wietrzą na płotach kurtki z kapturami

pies nie przestaje znosić gałęzi
gdy twoje spojrzenie tonie w rzece

blask słońca między liśćmi
wylizuje rozpadliny w rozdartym mchu

dzieci strzepują z kolan resztki trawy
ciszej mijają drzewa i pomarszczone od starości
niezebrane grzyby

za kilka dni przepadną ziarenka piasku
zsuną się w dół w to miejsce które szykuję
dla siebie


24 komentarze:

  1. Nastrojowy wiersz, melancholijny i cichy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię zapachy starych domów. Jest w tym coś z własnej historii. Ale wierszem refleksji opisać nie zdołam. Cóż, talentu nie staje...Dobrze, że mam w tej dziedzinie Różową Reprezentantkę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz kiedy wiem, że będzie ślub? Ona zapuszcza włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stary dom ma to do siebie, że - zwykle - starzeje się w nim kilka pokoleń. I ta, wyrażona zapachem, swoista pamięć pokoleń jest fascynująca. Pięknie, Małgorzato.
    ...przepadną ziarenka piasku zsuną się w dół w to miejsce, które szykuję dla siebie...
    Dobre przypomnienie, dla starego, pomarszczonego grzyba:) Acz jeszcze nie zebranego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. prawda,ze stare domy tak charakterystycznie pachna?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciepła nora do przespania zimy?
    Na początku myślałam,że to drzewa ciszej mijają dzieci ... Ale mam marzenia.
    Jakoś dobrze mi po tym wierszu.
    Pozdrawiam cichutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawałek subtelnej poezji. Obraz słowem malowany...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta jesień... dziwnie nas nastraja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Matylda - a mi się już chce majowych wierszy... wtedy to będzie liryka w krystalicznej postaci :*

    Barnabo - to zależy jaki stary dom, dziękuję :)

    I.Bo - coś w tym jest :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Michał - ziarenka :) po remoncie to już nie to samo :*

    Emocja - dokładnie

    OdpowiedzUsuń
  11. M. - aha, to nie ma tak - czytanie w pospiechu rodzi czasem absurd, no chyba, że jest spisany i nie da się inaczej

    Marzenia są słodkie, lukrowane, ale również szorstkie i o zapachu masali

    Rodorek - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nivejko - dziwnie? Mnie wręcz dramatycznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. jesień poznaję po własnym nastroju, opada jak liście.

    OdpowiedzUsuń
  14. mogłabym przespać
    i jesień
    i zimę..

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak spadnie deszcz to potem co?
    Susza na plotach?

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnie 3 wersy są mega
    zdecydowanie ten zostanie jednym z moich ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo nastrojowy... Jesiennie nastrojowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja poznaję w sobie jesień po tym, iż czuję się po stokroć bardziej rozpierdolony wewnętrznie niż w jakiejkolwiek innej porze roku. Przyjmując nawet tę przysłowiową "piątą". Dziękuję za możliwość przeczytania tego wiersza. Aczkolwiek wszelkie pragnienie przekazania tego, co się czuje za pomocą komentarza jest jak usilna próba spłukania tampona z wnętrza klozetu. Dlatego tak nie lubię wypisywać komentarzy. Wolę już rozkoszować się jądrem treści w sobie. Pozdrawiam mocno, bardzo, intensywnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Magda - zauważyłam, mamy podobne tendencje, spałabym wszędzie i w każdej pozie!

    Euforko - właśnie, nie mam nic na przeciw :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Polala - jak spanie deszcze to pewnie zbierają, poza tym tu chodzi o wietrzenie, z tego zapachu


    Nocny - który to z kolei Twój ulubiony?

    OdpowiedzUsuń
  21. Scenki, Monika - dziękuję pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kopaczu - ja tylko podziękuję pięknie za czytanie i refleksję!

    OdpowiedzUsuń
  23. nastrojowo,lubię takie chwile z wierszem w ciemne,zimne dni.Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.