Książka dla Sophie się materializuje.
Sophia mówi głównie po angielsku, myśli po polsku, a śni japonicznie. Jest w niej coś z dziecka przyszłości i z postaci wyjętej ze starej baśni. Fascynują ją lisy, świat Ghibli, Kioto, a także wymyślanie nowych słów, które porządkują rzeczywistość, gdy staje się zbyt wielka albo zbyt bolesna. Po wypadku, który przeżyła jako dwuletnia dziewczynka, nasz język musiał się przeobrazić: stworzyć własną mitologię, prywatny słownik, w którym mikururu znaczyło noc bez lęku, a tęcza z wody była zupą uzdrawiającą z drżenia. Wiersze nie są ani zbiorem scenek, ani poetyckim pamiętnikiem. Są raczej subtelnym czasem, zmysłowym ruchem ku nowemu językowi relacji. To książka o opiece, uważności, o tworzeniu przyszłości w mikroskali, słowo po słowie. Wiersze dotykają nie tylko liter, ale i powietrza pomiędzy uczestnikami tego poeamtu. Szukałam dla taj książki uważnego wydawcy i Anna Matysiak z Convivo weszła w te wiersze bez zająknięcia. Jestem jej ogromnie wdzięczna, bo jest to dla mnie książka najważniejsza. Obiecana Sophie, dziewczynce, która będzie o nas opowiadać, kiedy już dorośnie i poznają nas wszyscy jej znajomi. Zachęcam Was drodzy czytelnicy abyście wsparli ten właśnie projekt i zamówili książkę w wydawnictwie. Kupujcie książki z niezależnych wydawnictw.
a na okładce:
granatowy kisiel z robaczywek –
serwowany tylko w piątek, gdy księżyc obraca się tyłem.
Smakuje jak porzucona karuzela, pachnie wierszem
napisanym na etykiecie po syropie malinowym.
Podobno podany z czułością może odwołać śmierć kota.
Ale tylko raz.
Jak kupić?
https://convivo.com.pl/jak-kupic/
polubcie FP https://www.facebook.com/profile.php?id=100063503829553
Miejcie oko na książki z tego wydawnictwa!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.