wtorek, 16 czerwca 2026

[0] O zrozumieniu

 



czasem niebo jest zbyt cienkie,
prześwituje przez nie list z czerwonym marginesem.
dzieci w piżamach uczą się porównań:
liść do pęknięcia, pies do zgody, matka do igły.

nie chcę uczyć ich lęku,
ale wiem, że wiatr może porwać chusteczkę
i nikt jej nie odnajdzie, nawet z mapą.

wczoraj widziałam, jak ziemia oddychała przez paznokcie
sąsiadki, kiedy kopała dół na sadzonkę pomidora.
ziemia była ciepła i oporna.
rozpinała się, jakby chciała coś wyznać,
a potem zamknęła usta, zanim padło imię.

słyszałam, jak dziecko mówi do siebie:
świat nie jest do końca zbudowany
i miało rację, brakuje kilku nitek,
by można było przejść suchą nogą przez maj.

ktoś wynalazł system wartości,
a potem włożył go do pudełka po margarynie.
inna osoba próbowała go otworzyć zębami.
tak powstaje historia, tak kończy się rozmowa.

jestem tylko powieką, która zapomniała,
że może mrugać bez pozwolenia.
a ty?
ty jesteś głosem, który zostaje w szkle
po wypiciu zimnej herbaty z miodem.

mów szeptem.
bo świat już się rozplątał.
została tylko cisza, która układa ręczniki
na wypadek powodzi.

z emiterium (26/27)

3 komentarze:

  1. Ktoś wynalazł system wartości, ktoś inny namieszał, by nic nie było proste...

    OdpowiedzUsuń
  2. ..."ktoś wynalazł system wartości,
    a potem włożył go do pudełka po margarynie.
    inna osoba próbowała go otworzyć zębami.
    tak powstaje historia, tak kończy się rozmowa"...

    Oby do tego wszystkiego, ten inny ktos, uzyl jezyka a nie jęzora.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.