niedziela, 14 czerwca 2026

Na zdjęciu diament Herkimer

 


Hej Miła to jedno z tych słów, których nie lubię, chociaż często mówię do Sophie, bądź miła. Ale pomyślałam właśnie, co to właściwie dla mnie znaczy. Bo czasami oznacza uległość, dla innych życzliwość, a możliwe, że rówież gotowość do spełniania cudzych oczekiwań (to tylko taka moja obserwacja). Być miłym, to znaczy sprawiać, że inni czują się przy tobie komfortowo. No i istnieją inne rodzaje miłości. Bo po pierwsze, uprzejmość nie jest tym samym co miękkość. Dystans nie wyklucza serdeczności. Lojalność nie wymaga ciągłej obecności, tylko niezawodności wtedy, gdy jest potrzebna. Dyskrecja bywa cenniejsza niż najbardziej entuzjastyczne deklaracje przyjaźni. I myślę o tych, co uśmiechają się nieustannie, zgadzają z innymi bez własnego zdania, albo ukrywają to zdanie, unikają konfliktów, mówią tylko to, co inni chcą usłyszeć. Taka miłość często bywa bardziej strategią społeczną niż cechą charakteru.

I jest jeszcze rodzaj miłych o wiele trudniejszy i znacznie cenniejszy. To życzliwość połączona z szacunkiem. Umiejętność wysłuchania, dotrzymywania słowa, nieupokarzania innych, nieprzekraczania granic, nieszkodzenia tam, gdzie nie ma takiej potrzeby. Taka osoba nie musi być wylewna ani serdeczna jak leci dla wszystkich. Może być zdystansowana, powściągliwa i wymagająca. A miły człowiek może być nielojalny. Może mówić wszystkim komplementy, a potem plotkować za plecami. Może nigdy nikomu nie odmówić, ale też nigdy nie pomóc. Przyzwoity człowiek czasem nie wydaje się szczególnie miły. Potrafi powiedzieć nie, zwrócić uwagę na nietakt, postawić granicę. Ale można na nim polegać. Dlatego gdy słyszę słowo miła, zawsze pytam: dla kogo? Dla własnego wizerunku czy dla dobra relacji? To bardzo różne sprawy. Wolałabym spotkać osobę taktowną, lojalną i uczciwą niż kogoś, kto jest po prostu miły. Miłość bez charakteru jest tylko formą towarzyskiej wygody. Nie wszystko trzeba powiedzieć, nie wszędzie trzeba wejść z własnym zdaniem, nie każdą przestrzeń należy zajmować sobą. Tak właśnie jest ze mną. 

2 komentarze:

  1. Nie uwiera mnie okreslenie 'miły' i lubie go w polaczeniu z 'kulturalny'. Gdy slysze, ze ktos mowi 'jestes mila' to znaczy, ze sam jest bardzo krytyczny wobec siebie i rozumie, ze drugi nie chce poglebiac tego stanu.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.