Mężowi z okazji rocznicy
Pewnego dnia rozłożymy nas na stole jak schemat, który nie chce się zgodzić z rzeczywistością, twoje zostaw to i moje jeszcze chwila będą się o siebie ocierać jak dwa obce języki. Będę poprawiać napięcia w zdaniach, jakby dało się je ustawić raz na zawsze, a ty przesuniesz wszystko jednym gestem, i nagle okaże się, że oddychamy lepiej. Czasami jestem zbyt dokładna. Dzielę nas na warstwy, głębokości, powody, jakby miłość była projektem do obrony, a nie czymś, co psuje się przy każdym nadmiarze. Czasami ty jesteś zbyt pewny, jakbyś znał zakończenie, a przecież oboje wiemy, że ono zawsze przychodzi trochę za wcześnie albo za późno. I jednak zostajemy z tym całym nieporządkiem znaczeń, z listą cech, których nie potrafimy wyrzucić: odwaga, czułość, coś pomiędzy. Rano stawiasz przede mną kawę bez żadnej teorii, przypisów, i to jest jedyny moment, kiedy wszystko układa się samo, nieidealnie, nie do końca, ale wystarczająco, żeby nie zaczynać od nowa.

Czasami nie wszystko idzie gładko jak najlepszy sernik, ale warto doceniać to , czego na pewno nie chcemy stracić...
OdpowiedzUsuńZdecydowanie :)
UsuńCo prawda nie zdradziłaś, która to rocznica, ale niechaj ich będzie jak najwięcej. Z dobrą kawą z rana i tym, co pomiędzy. Uściski.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńdobrze jest zacząć dzień razem, bo to rokuje na później i najtrudniej uświadomić sobie, że nawet największe "zawsze" składa się z malutkich "teraz" - takich właśnie jak wspólna kawka na dzień dobry - niech się Wam trafia jak najczęściej!
OdpowiedzUsuńO tak, dziękuję :)
UsuńRazem zawsze lepiej :-)
OdpowiedzUsuńi zdawać sobie sprawę z tego to najlepiej. Najlepszego Wspólnego dla Was. buziole.
O tak, dziękuję T.
Usuń