Kolejna seria moich prac koncentruje się na kolorze oraz suszonych przeze mnie płatkach i liściach zebranych podczas wycieczek, podróży, spacerów i spotkań. Rośliny przechodzą trudny czas: dotykają je skutki współczesnych kryzysów, a także ludzka obojętność i zaniedbanie. Ich przemiana stała się impulsem do powstania cyklu ilustracji tworzonych z zasuszonych fragmentów natury, łączonych z różnorodnymi technikami malarskimi i graficznymi. Ilustracje przywracają im obecność, zachowując ślad i wydobywając z rozpadu nowe, kruche piękno. Prace wykonałam na bawełnianym papierze 320 gsm, w dwóch wariantach powierzchni: smooth i rough. Większość, to kwadraty 330x330 mm.
Strony
niedziela, 15 lutego 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






























Piękny minimalizm, dla siebie wybrałabym ficus, raj owadów, roses i malva...
OdpowiedzUsuńKażda Twoja grafika to opowieść:)
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś spróbujesz poeksperymentować z porostami, bo są niezwykle piękne:)
M