A grafika poniżej pojechała na północ, jako prezent urodzinowy. (ramka 420 x 420 mm)
Deszcz i deszcz. Córka pojechała na północ, syn, jak się okazuje również. A my z Sophie siedzimy i patrzymy, jak wszystko wokół powoli się rozmywa i topi. Przygotowuję grafiki na wystawę. Słuchamy opowieści o supermocach zwierząt, Sophie robi miny, komentuje, dopowiada własne wersje rzeczywistości. I nagle potrafi mnie tak zaskoczyć, że aż szczęka opada ze zdumienia.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.