czwartek, 18 grudnia 2025

III. Matka mówi do gleby

 






Nie jestem już potrzebna jako ciało. Zamieniam się w miejsce.
W przechowalnię wilgoci. W cichą spiżarnię dla głosów,
których nie wypowiedziano, bo były za miękkie
jak pisklęta pod śniegiem.

Czasem słyszę: mamo, co robi ziemia w lodówce?
a przecież to nie ziemia. To oddech twojej przyszłości,
ślad po jabłku, które jeszcze nie spadło.

Nie chcę, żebyś umierała na sucho.
Chcę, żeby twoje myśli miały gdzie wsiąknąć.

Wiem, że boisz się swoich snów, ale tam jestem, jako cień
o cieple znanym tylko pępkom i dłoniom na długo
przed pierwszym lękiem.

Twoje imię zakopane w korzeniach przesyła mi czasem wiadomości
w języku dla mnie niezrozumiałym, ale wiem, że to znaczy
nie bój się lub już nie wrócę, ale jestem.
 
Nocą układam do snu przyszłe rośliny. Nazywam je
według twoich grymasów, żeby mieć, gdzie klęknąć,
kiedy światło będzie za ostre, a śmierć – zbyt błyszcząca.

Jeśli przyjdziesz i znajdziesz słoik z ziemią
i nie będziesz już pamiętać – wsyp ją do wody.
Nie dla mnie. Dla ciebie. Dla tej, która będzie tobą,
gdy nie będziesz już sobą.




V. Kamień mówi z ziemi

Nie czekam. Jestem tym, co zostało,
gdy matka przestała mówić do roślin,
a dziecko odeszło w sen bez tła.

Leżę płytko. Pamiętam ciepło stóp i ciężar łez.
Nie pytam, do kogo należały.

Byłaś tu kiedyś, szukałaś znaku,
ale moje pismo nie zna alfabetu.
Zostawiam ci tylko kształt –
okrągły jak pytanie. Ciężki jak dom.

W nocy rozmawiam z korzeniami.
One wiedzą, że nikt nie wraca taki sam.

Nie chcę, żebyś mnie zabrała.
Chcę, żebyś mnie zapamiętała
na wypadek, gdybyś znów szukała
czegoś trwałego, czegoś, co nie rośnie
i nie znika.

z emiterium



6 komentarzy:

  1. Wchodzą we mnie te słowa, oddechy drgające, uwięzione pod skórą, melancholią przemijania nasiąknięte. Cudne. Ten Tomik jest tak dojrzałym słowem z Ciebie, że powinni go jako przykład w szkołach udostępniać, uczyć. Chociaż nic tu się nie da nauczyć, każdy oddech sam pozostawia ślady. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. zasiadam wieczorem lub z rana ...
    i otwieram...
    i czytam.
    cały czas.
    a niebo zniewalające.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie wiem jak wyrazić wrażenia, które mam przy czytaniu tego tekstu, są zbyt abstrakcyjne. Niemniej bardzo do mnie trafia.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.