sobota, 29 listopada 2025

Maciej Krajewski poeta i pielęgniarz.




Pierwszy raz widziałam Macieja na żywo w lutym, robił zdjęcia w Łazędze podczas spotkania autorskiego. Nie poznaliśmy się wtedy, nie było ku temu przestrzeni, a ja z natury nie wchodzę ludziom w kadr ani przed oczy. Nie mam w sobie tej śmiałości. Sama Łazęga jest jednak miejscem o atmosferze, którą bardzo lubię, bliską naszym, moim i męża, pasjom i małym obsesjom. Dlatego, kiedy zaproszono mnie na wieczór autorski w to niezwykłe miejsce, namówiłam męża, aby mi towarzyszył. Są tacy ludzie, którym podajesz rękę i od razu wiesz, że należą do tej niewielkiej grupy właściwych, rzadko spotykanych. Tak było.

Gdy powiedziałam mężowi, że powstał film o Maćku, od razu przerwał to, co robił, i usiadł obok mnie przy biurku, żeby obejrzeć i posłuchać. Oboje jesteśmy poruszeni i po prostu zachwyceni. Macieju, życzymy Ci dobrych chwil, dobrych ujęć, dobrego światła.

1 komentarz:

  1. Dziękuję Małgoś :* Pewnie się spotkamy dziesiątego w Łazęga Poznańska. To takie niezwykłe miejsce, a wiadomo, że miejsce tworzą ludzie. Jeśli tacy ludzie jak Maciej i Szymon, to wyjątkowe.

    OdpowiedzUsuń