I po cichu, po wielkiemu cichu można zadać głębokie rany ...Pięknie napisane :)
Czasem cisza potrafi być najgłośniejsza. :*
tak samo jak wyrywanie choinek na plantacji...bóg sie rodzi trzeba krwi.
Mocne i dosadne porównanie. Czasem tradycje kryją w sobie więcej bólu, niż się wydaje.
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
I po cichu, po wielkiemu cichu można zadać głębokie rany ...
OdpowiedzUsuńPięknie napisane :)
Czasem cisza potrafi być najgłośniejsza. :*
Usuńtak samo
OdpowiedzUsuńjak wyrywanie choinek na plantacji...
bóg sie rodzi trzeba krwi.
Mocne i dosadne porównanie. Czasem tradycje kryją w sobie więcej bólu, niż się wydaje.
Usuń