środa, 13 czerwca 2018

Nastał czas snów




Jestem tutaj abym potrafiła sobie wytłumaczyć brak powietrza. Abyśmy mogli przy porannej prasówce patrzeć na siebie w otwartych drzwiach łazienki. Normalnie, jak każdy. Codziennie podnoszę wzrok na ptaki, które gromadzą się na lampie ulicznej. Dźwięk ich nut uderza mnie coraz mocniej. Szukam czegoś w kieszeniach, wtedy odlatują. Potrafię im się odwdzięczyć. Milczeniem.

2 komentarze:

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.