czwartek, 14 czerwca 2018

Hector i Pokraj


Andrzej Saramonowicz wydał niedawno Pokraj. Pisze się o niej (książce) dużo i dobrze, sprawdzę. Dzięki Kindle biorę w podróż do Polski mnóstwo powieści. A tutaj gna Hector. Łamie drzewa, rozrywa różom płatki, kalie niestety też porozrywał. Huragany mają to do siebie, że nie mamy głosu, robią co chcą. 

 

8 komentarzy:

  1. W podróż do Polski? Cóż, Hektora może tu nie ma, za to inne spustoszenia. 😬

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj znać jak Ci się podoba "Pokraj". Kto się nie boi huraganu i upałom da radę 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huragany są zdecydowanie lżejsze niż upały :) fragmenty Pokraju są świetne, ale ja mam specyficzny gust :)

      Usuń
  3. Hektora współczuję, wiatr budzi we mnie jakieś niepokojące uczucia i strach...sprowadza wewnętrzne drżenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wiatr, szkoda tylko moich kwiatów :*

      Usuń
  4. a o Pokraju mówił sam Saramonowicz w Drugim śniadaniu mistrzów, brzmi ciekawie )

    OdpowiedzUsuń