czwartek, 6 lipca 2017

Bieguni



„Często marzyłam, żeby patrzeć, sama nie będąc widzianą. Podglądać. Być obserwatorem idealnym. (…) Stać z boku. Widzi się tylko świat we fragmentach, innego nie będzie. Są momenty, okruchy, chwilowe konfiguracje, które raz zaistniawszy, rozpadają się na części. Życie? Niczego takiego nie ma; widzę linie, płaszczyzny i bryły, i ich przemiany w czasie. Czas zaś wydaje się prostym narzędziem do mierzenia drobnych zmian, szkolną linijką z uproszczoną podziałką – to zaledwie trzy punkty: było, jest i będzie.” Olga Tokarczuk – Bieguni

20 komentarzy:

  1. "Często marzyłam, żeby patrzeć, sama nie będąc widzianą. Podglądać. Być obserwatorem idealnym..."
    Miałem, mam tak samo!
    Zajmowanie miejsc z tyłu wydarzeń, przedstawień!
    Ale był czas, że sam występowałem z przodu. Minęło!
    Teraz tylko plumkam w Domu Seniora, jak Estas Tone:
    https://www.youtube.com/watch?v=EWO5KEwua-w (Cycles of Life)
    Dokładnie to tak wygląda. Jak w zwierciadle. Tylko instrument inny.
    Starość ta sama. Nawet twarze, akby znajome...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie Marku, linie, płaszczyzny...

      Usuń
  2. no przecież constans.
    oraz bieguni i olga zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. czytam starsze posty.... snując się po blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chciałabym wcale podglądać ludzi, sama nie będąc widzianą. Może by mnie to wciągnęło i zamiast zajmować się swoim życiem, żyłabym życiem innych. * Końcem lipca lub początkiem sierpnia będzie u mnie nowy post i zapraszam. Teraz pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy różni, dlatego jestem ciekawa, jak poczułaś Irlandię :) zatem czekam Grażynko i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Już Ci powiem. Krajobrazowo byłam Irlandią, w części której byłam, zachwycona. Mieszkańcy bardzo życzliwi. Zamki i inne ciekawe obiekty mnie urzekły. Jednak klimat mi nie odpowiadał. Zmienność pogody w ciągu dnia i silne wiatry mi nie odpowiadały. Już zdecydowanie wolę nasz polski klimat :)

      Usuń
    3. No tak. Mówią, że aby tu mieszkać i czerpać z tego miejsca przyjemność, trzeba się urodzić wyspiarzem. Mnie ta zmienność uwiodła. Lubię żywiołowść wyspy. Bywają dni, że jestem zmęczona, jednak bardziej dopiekała mi zima i upały w Polsce niż wiatr i deszcz w Irlandii. :)

      Usuń
    4. Być może gdybym tam była dłużej to bym inaczej do tego podchodziła, jednak póki co, wolę nasz klimat :)))

      Usuń
    5. Rozumiem, to jeszcze zależy, gdzie się mieszka na wyspie :)

      Usuń
    6. Mnie się najbardziej podobało blisko oceanu, ale myślę, że tam zawsze wieje :(

      Usuń
    7. no i właśnie, ja lubię ten wiatr od oceanu...

      Usuń
  5. I jeszcze coś :). Obecne zdjęcie z nagłówka mojego bloga jest z Irlandii :)))

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.