![]() |
1 |
Joannie
Tłuste ryby, rybitwy, morskie potwory unikające bliskości, gdy spaceruję
pod szarym niebem. Kto otwiera przestrzenie oceanu, czeka na znak?
Wypłynąć i liczyć fale. Nie ścigać się z głodem, z pragnieniem.
Obfite czasy, wymyślne lekarstwa na każdy rodzaj smutku.
Piasek w butach, drobne kamienie. Pozowanie do zdjęć przed wieżą Yeatsa.
Rozpoznają nas po spodniach, ledwie uchwyconym uśmiechu. Mieszkam na wsi,
blisko drzew, pastwisk i cierpkich odmian jabłoni. Noszę na dłoniach chłód,
srebrne ptaki.
Świat w nowym roku wydaje się trochę przechodzony. Poszarpany wiatrem,
ludzie ukrywają myśli, znikają bez uprzedzenia albo klękają.
Słyszę huk. Odwracam się, mam inne spojrzenie. Urojenia. Pękate psie pyski,
ujadanie. Można nas zabić bez zająknięcia. Za sprawą wymyślnych bajek,
obcych nazw, akcentu.
Warto wracać ny się nasycić, przypomnieć smaki i obrazy. Dobrze wracać do Ciebie Małgosiu i do Twoich powrotów.
OdpowiedzUsuńDobrze, że jesteś Małgoś, pozdrawiam ciepło :)
UsuńŚwiat w tym roku jest istotnie bardzo przechodzony...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, a mamy dopiero marzec :(
UsuńAle jak nie zrobisz zdjęć do wyboru to... nie będzie wyboru;)
OdpowiedzUsuńDlatego muszę robić jedno, żeby nie dawać nawet możliwości wyboru :P hehe
Usuń"...Można nas zabić. Bez zająknięcia. Za sprawą wymyślnych bajek,
OdpowiedzUsuńobcych nazw, akcentu..." Tak, to prawda!
Świetny wiersz!
dziękuję Marku :)
UsuńInteresting still life.
OdpowiedzUsuńIs there a message here?
😏
No hidden message, pictures are for a blog dedicated to female poetry, both classical and modern. Couldn't choose so uploaded them all instead. https://www.facebook.com/Babiniec-Literacki-320233918366477/
Usuń:)
:))) Uwielbiam niezmiennie ten tekst.
OdpowiedzUsuńA zdjecia super, nie tylko slowa umiesz pieknie komponowac!
(Te zdjecia bizuterii, co to u mRufy ogladalysmy, to byly ahhh! Nie ze tylko bizuty ladne, tak to fajnie umiesz zawsze wszystko poukladac. Po prostu oko patrzy i sie pasie :D
Tak! Własnie patrzę i do podobnych wniosków dochodzę - jak to wszystko pięknie poukładane! Wszyściuteńko!
UsuńBo to tylko taki pozorny bałagan :) jak w kobiecej torebce, wszystko ma swoje miejsce :) oczywiście wyłączając jakieś tam patologie z memów fejbukowych.
UsuńLubię ten wiersz.
OdpowiedzUsuńTeż wybrałabym kilka zdjęć z tych, nie jedno, jedno byłoby trudno:)
No właśnie, dlatego robiąc jedno zdjęcie, nie robiłabym sobie innym problemu :P
UsuńPotarzaj się powtarzaj, mnie to też odpowiada. Też mam problemy z wyborem zdjęć, bo zawsze robię kilka, jednak na zrobienie jednego bym się nie zdecydowała, bo może po prostu nie wyjść i co wtenczas :)
OdpowiedzUsuńNo i właśnie, myślę podobnie i robię kilkanaście ujęć i wszystkie są świetne :)
Usuńdziękuję Grażynko :)
Mnie uczyli, że trzeba robić kilka zdjęć aby potem mieć większy wybór. Resztę można zawsze wrzucić do folderu i tam niech czekają na swój renesans. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
:) możliwe, że masz rację :) uściski
UsuńŚwietne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńA słowa ? Sama wiesz. Dlatego ciągle tu jestem, choć nie zawsze się "odzywam".
Pozdrawiam (chciałabym wiosennie lecz za oknem taki tfu, tfu syf niepojęty, że tylko myśli przywołują mi niedaleką już wiosnę)!
Wiosna podobno jest już bardzo blisko, więc się nie smuć i dziekuję, że jesteś :)
UsuńSię także nacieszam ;)
OdpowiedzUsuńto jest nas dwie :)
Usuńwiersz znam już, palce lizać i czy on nie dla Diabła aby ))
OdpowiedzUsuńa czyja twarz na kolczykach??, bo uwielbiam takie i sama mam mordy Witkacego ))te drugie kolczyki i pierścionek też klimat trzymają )))
Alicja Rodzik robi takie piękne kolczyki, a jest na nich Virginia Woolf, mam jeszcze kolczyki z okładkami mojej pierwszej książki, ale te się do takich subtelnych miejsc nie nadają :) A wiersz dla Diabła of course :)
Usuńwstając rano popatrzyłam przez okno sypialni... ukochane drzewa.
OdpowiedzUsuńPomyslałam jak dobrze, że mieszkam na wsi- wyobrażając sobie rzędy okien w bloku zamiast drzew,
- to było takie rzeczywiste urojenie, przez sekundę...
Od jakiegoś czasu obiecuję sobie: jedno ujęcie, jedno zdjęcie- a potem i tak pstrykam...
pozdrowienia posyłam z uśmiechem porannym eM... A.
Alis, dziękuję i zrób to zdjęcie, serio :)
Usuńuśmiechy odsyłam irlandzkie :) kisses
ćwiczę...
Usuńwsparcie mam :)
Przez tę obfitość zapominamy o głodzie. Choć jesteśmy syci, rzucamy się sobie do gardeł.
OdpowiedzUsuńJedno zdjęcie to dobry pomysł. Obfitość przytępia zmysły.
Uściskuję, eM :*
Coś w tym jest :) Chciałabym umieć zrobić jedno ujęcie i już :) uściski BB :)
Usuń
OdpowiedzUsuńAlis napisała: "wstając rano popatrzyłam przez okno sypialni... ukochane drzewa..."
A ja mieszkam w bloku, naprzeciwko innego bloku - na szczęście pomiędzy nimi jest trochę przestrzeni, taka górka (skarpa)i to na niej, naprzeciw swojego okna kilka lat wstecz posadziłem kilka sosen, sumaka, brzozy i wierzbę. Sąsiad dosadził dwie akacje, inny jeszcze trzy brzozy i mamy miniaturowy lasek. Jak nie mogę pojechać do lasu to sobie patrzę na ten nasz.
Sumak jest pięknym drzewem, zachwycam się, mam tu takie niedaleko. Też bym się patrzyła jakbym miała :*
UsuńWspaniała perspektywa :)
sumaki- latem zieleń... jesienią ..... moja miłość, te kolory ta energia barw. Trochę trwało zanim przyporządkowałam nazwę do jesiennej barwy. Sumak- okazało się, ze to było drzewo, które widywałam przez okno mojego dzieciństwa!!!
Usuń