wtorek, 28 lutego 2017

Z dialogów nadesłanych



Po czym poznać, że dzieci wychowują się w Irlandii?!

Chłopcy (6,5) w szkole przerabiali temat domów jako budynków mieszkalnych. Rozmawiamy o tym w trakcie obiadu. Jeden opowiada:

- Można mieszkać w semi-detached, detached, terraced, mansion, bungalow. 
- Ale nie wszyscy mieszkają w domach. Odpowiadam i dodaję: 
- Gdzie jeszcze można mieszkać? (oczywiście mam na myśli mieszkanie - apartment). 
A na to drugi, radośnie i z okrzykiem: 
- Caravan?

24 komentarze:

  1. Myslalam zawsze, ze to typowo amerykanski sposób na tanie lokum, a tu Irlanczycy tez praktykuja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, pewnie ten irlandzki zwyczaj, wraz emigrantami trafił do Ameryki :P

      Usuń
  2. Margo )))) że niby w Irlandii modne jest mieszkanie bliżej wiecznego kwaterunku ))))))))))
    caravan mi się kojarzy jednoznacznie he he

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha ha! Pomieszkiwałam w Walii w caravanie, ale nie na półindustrialnym kempingu z ogródkami i płotami, tylko na półdzikim, ze swobodną trawą, chaosem architektonicznym, kałużami i z widokiem na widok. W samym środku pól i łąk.
    Bardzo miłe wspomnienia. Bardzo. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na krótko też by mi się podobało, szczególnie nad oceanem, ale wiesz, u nas tak żyją całe rodziny i dożywotnio.

      Usuń
  4. Mieszkać w przyczepie, marzenie... wszystkich dzieci, z wyjątkiem najszczęśliwszych posiadaczy domku na drzewie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a ja ani domku na drzewie, ani przyczepy :*

      Usuń
  5. :D uwielbiam dziecięcą logikę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu dochodzi jeszcze ten miks językowy :)

      Usuń
  6. I pomysleć że zamieniłam przyczepę na zwykły dom. Żeby chociaż był na drzewie...:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak jest ciepło to też pomieszkuję w przyczepie co na skraju lasu postawiona od lat wielu.
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak :) na skraju lasu, każdy by chciał :)

      Usuń
  8. Moja matka chrzestna mmiała onegdaj na działce rekreacyjnej ustawiony wóz Drzymały zwany "betlejemką",w której urządzona była kuchnia. Mieszkali tam w sezonie od momementu kiedy można było nocować, bo bez ogrzewania to było. Wspomnienia niezwykłe.
    Ale caravan chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas takie wozy Drzymałt to właśnie są caravans, no spójrz http://www.alamy.com/stock-photo/ireland-gypsy-caravan.html

      Usuń
    2. :-))) bardziej stylowe są :-)))

      U cioci to było takie cuś: https://www.google.pl/search?q=barakow%C3%B3z&biw=1354&bih=634&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwifgrjt1rXSAhWKkywKHeb7CjAQ_AUIBigB

      Usuń
  9. Hahaha:) latem fajnie, tak na tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo tak tak, ale u nas ludzie mieszkają tak przez całe życie :*

      Usuń
  10. Holenderskie dziecko dorzuciłoby domek na wodzie. Widziałam takie zacumowane na amsterdamskich kanałach, z firaneczkami i roślinkami w doniczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkanie na barce, to jest również moje marzenie :)

      Usuń
  11. Wiosną i latem wyobrażam sobie życie w domku na kółkach, ale zimą nie bardzo. Zimę oczywiście kojarzę z taką, jaka jest u nas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dochodzi czasami do tragedii w czasie zimy, niedwno w Dublinie spalił się caravan z rodziną w środku. Ale to odrębne historie.

      Usuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.