niedziela, 19 lutego 2017

Wymiana




Od pewnego Irlandczyka dostałam worek marchewek z jego pola. Dostał ode mnie chleb. A wczoraj wręczył mi doniczkę z różami. W następnym odcinku zobaczycie, co na to wszystko Paddy. 

30 komentarzy:

  1. ooo! ciekawe!
    worek marchewki bardzo przypadlby mi do gustu, wczoraj w Porto na targu kupilysmy marchewke z wlasnego ogrodka Pani,ktora nie sypie nic! wygladaja tak jak te , ktore jadlam prosto z pola bedac dzieckiem...i kupilysmy chleb pieczony w piecu opalanym polanami...brakuje mi bukietu roz, ale beda, wiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale :) szukałam Ciebie https://www.youtube.com/watch?v=rNXfTVqHHUc

      Usuń
  2. a Irlandczyk przystojny ?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... jakby to napisać, przesympatyczny :)

      Usuń
  3. Miło jest dostawać prezenty i obdarowywać. Chleb 🍞 marchewka i róże🙂 To buduje więzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest miło :) spotykam dobrych ludzi :)

      Usuń
  4. Niedawno czytałam w podręczniku mojej młodszej córki, co to jest wspólnota pierwotna. Z tęsknotą czytałam. Ale widzę, że jednak są społeczności, które dzielą się efektami własnej pracy. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam blogerki, które wymieniają się między sobą zrobionymi przez siebie przedmiotami :) Mam w domu kilka ładnych rzeczy :)

      Usuń
  5. Przywracasz mi wiarę w ludzkość. Wymiana to podstawa przetrwania ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chleb jemu i rodzinie bardzo smakował, to taki dobry bodziec do działania :)

      Usuń
    2. Bo to prawdziwy chleb. Życiowy.

      Usuń
  6. Bardzo ładne gesty wzajemności.
    Czekam na następny odcinek, hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do następnego spotkania z ogrodnikiem :)

      Usuń
  7. Pewnie Paddy będzie miał pretensje że nie dałaś mu dwóch chlebów. Co dwie doniczki z różami to nie jedna;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paddy, to jest gagatek co lubi kwiatki, dobrze prawisz siostro :P

      Usuń
  8. Takie gesty są bardzo miłe i do tego jeszcze róże. Myślę, że Paddy nie miał nic przeciw temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paddy też rozdaje kwiatki Irlandkom i nie mam nic przeciwko. Hoduje grubosze i sansevierie :)

      Usuń
    2. Czyli rozdaje drzewka szczęścia i języki teściowej - takie są potoczne nazwy tych roślin 🙂

      Usuń
    3. O tak właśnie, z lubością hoduje i rozdaje :)

      Usuń
  9. Ano! Jeśli Paddy lubi marchewki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi, duszone z czosnkiem i ziołami :) aldente!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak rozwinie się znajomość :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo lubię, kiedy ludzie zwyczajnie są dla siebie uprzejmi i działają spontanicznie :)

      Usuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.