czwartek, 9 lutego 2017

Ciastka jaglano-owsiane z dodatkiem orzechów i lnu




Uwielbiam jagło i kiedy na blogu Moniki - Wino i oliwki, przeczytałam przepis na ciasteczka z płatkami jaglanymi, przyszło mi do głowy, że muszę wymyślić własne ingrediencje. Moja rodzina nie jest rozsmakowana w ciastkach ze spulchniaczami. A właśnie wczoraj na obiad była kasza jaglana, którą wcześniej odpowiednio uprażyłam, zostało jej tak „na oko” - szklanka. Kostkę masła - 20 dag, ukręciłam z pięcioma dużymi łyżkami brązowego cukru, dodałam 4 żółtka, po jednym, w odstępach. Do gładkiej masy dodałam kaszę jaglaną, i gdy już się ukręciła, 10 czubatych łyżek mąki owsianej i opakowanie rozbitych orzechów włoskich - 20 dag. 4 ubite na sztywno białka, z dwiema łyżkami cukru dodałam do całości i wymieszałam. Masa wydała mi się zbyt rzadka, więc dosypałam - na oko, trochę lnu złocistego i mąki z brązowego ryżu. Można dodać naturalnego olejku migdałowego, albo utartych migdałów, których tym razem nie miałam. Kiedy masa była wystarczająco brejowata, uformowałam kulki i spłaszczyłam widelcem. Piekłam w temperaturze 180 stopni około 25 min, kto jak lubi, można krócej lub dłużej, tu należy podjąć decyzję według upodobań. My lubimy wypieczone. Ciastka są chrupiące, pyszne i złociste, no i jaglane. 









24 komentarze:

  1. Czy kasza musi być wcześniej urażona? Wyglądają pysznie i wyobrażam sobie jak wspaniale smakują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię prażoną, bo ma ciekawszy smak, jak dla mnie. Próbowałaś? No i specjaliści mówią, że to jest najlepszy sposób na oczyszczenie kaszy. Kilka minut w suchym garnku, praży się w maksymalnej temperaturze, do takiego specyficznego zapachu, cały czas mieszasz, żeby się nie przypiekła. Zalewam wrzątkiem i zlewam wodę do zlewozmywaka, dolewam, w zalezności od proporcji, ale szklanka kaszy, niecałe dwie szklanki wody. I w tym przypadku, dolewam szklankę i trochę wody gorącej i na minimalnym ogniu, pod przykryciem gotuję ok 10-15 min. Aż woda odparuje, aż kasza pięknie się wypęczy. :) Świetnie też smakuje z suszonyi daktylami i śliwkami z odrobiną masła, albo mleka kokosowego.

      Usuń
    2. :)... dziękuję. spróbuję takiej prażonej

      Usuń
    3. prażysz? pierwszy raz słyszę ?? w przypadku jaglanej oczywiście. Oraz język mi uciekł, nie powiem gdzie po przeczytaniu a zwłaszcza po zobaczeniu ))))

      Usuń
    4. Spróbuj, kasza prażona ma zupełnie inny smak od tej tylko zagotowanej :)

      Usuń
  2. Chyba będę musiała zgrzeszyć...;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe są, a cukier możesz zastąpić jakimś zdrowotnościowym preparatem :)

      Usuń
    2. Tak! Po to są ferie, żeby zrobić pyszne ciasteczka:)

      Usuń
  3. Podobają mi się. Czuję się zaproszona do pieczenia ☺Pozdrowienia również dla mojej imienniczki zza bloggowego płotu☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że wygładzisz ten przepis i wyprowadzisz jak należy do ludzi :) kasza jaglana w tym zestawie, to strzał w dziesiątkę, jestem zadowolona z tej kombinacji. :) Następnym razem spróbuję dodać więcej kaszy, mniej mąki :)

      Usuń
  4. Jak zwykle swietna poezja; 'masa ... wystarczająco brejowata' - euphemism?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wyrazilam sie tutaj troche niezgrabnie; ciastka wygladaja smakowicie.

      Usuń
    2. Hehe, ale ja zrozumiałam, i już miałam odpisać, i proszę... jesteś. Podziwiałam Twoją piękną sukienkę wełenkową, wspaniała!

      Usuń
  5. Margot, no jak pragnę zdrowia!
    Ty tak piszesz, że ja nawet przepis na kaszę jaglaną czytam z wypiekami na twarzy i dreszczami na plecach! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no bo jak o słodyczy inaczej :)

      Usuń
  6. jeju, jak wy sie zdrowo odzywiacie!!!
    przyznam, ze jaglów nigdy nie jadlam. bardziej gryczanka i jeczmienny peczak, albo perlowa.
    I gryczana tez zawsze lepiej smakuje uprazona - no i ten zapach, aaaa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasza jaglana jest jedyną kaszą dającą odczyn zasadowy, dlatego nie zakwasza organizmu i jest najzdrowszą z kasz. Odkryłam ją 25 lat temu, kiedy poszukiwałam jedzenia dla dziecka z celiakią. Jagło jest bezglutenowe. Z kaszy robimy najróżniejsze potrawy, można nawet budyń, krem do tortu, sernik, jako dodatek do sałatki, wszystko zależy jak się kaszę ugotuje. Dlatego ją prażę, bo taka jest o wiele smaczniejsza od takiej zwyczajnie ugotowanej, poza tym, po uprażeniu gotuje się bardzo szybko :)

      https://portal.abczdrowie.pl/odkryj-zalety-kaszy-jaglanej

      Usuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.